5 września br. w Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie odbył się wyjątkowy wernisaż wystawy fotografii Mariusza Suwalskiego – mieszkańca Międzyzdrojów, przedsiębiorcy, a przede wszystkim pasjonata i profesjonalisty w dziedzinie fotografii lotniczej. Wystawa zatytułowana „Zatrzymane w locie” pozwoliła zajrzeć za kulisy niezwykle wymagającej sztuki fotografowania samolotów… z pokładu innego samolotu.

Mariusza Suwalskiego mieszkańcy Międzyzdrojów znają przede wszystkim jako przedsiębiorcę prowadzącego prężną działalność hotelarską. Mało kto jednak może wiedzieć, że od blisko dwóch dekad jego wielką pasją jest fotografia lotnicza. Od 2007 roku realizuje sesje w technice air-to-air, czyli wykonuje zdjęcia statków powietrznych z pokładu innego samolotu. I nie są to zwykłe zdjęcia wykonywane z ziemi czy z pokładu pasażerskiego. Aby uchwycić samolot w odpowiednim ujęciu, fotograf musi znaleźć się w powietrzu razem z nim – często na wysokości od około 2000 do nawet 4000 metrów. Sesje są wcześniej szczegółowo przygotowywane i aranżowane. Fotograf znajduje się w samolocie, najczęściej transportowym typu CASA, a zdjęcia wykonuje z otwartej rampy. Oczywiście podczas lotu jest odpowiednio zabezpieczony, jednak sama możliwość fotografowania w takich warunkach wymaga nie tylko umiejętności, ale także ogromnego doświadczenia, koncentracji i odporności na stres.

Realizacja tej niezwykłej pasji nie byłaby możliwa bez współpracy z 21. Bazą Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. To właśnie dzięki współpracy z wojskowymi lotnikami możliwe jest organizowanie sesji, podczas których powstają fotografie pokazujące samoloty z perspektywy niedostępnej dla większości fotografów i miłośników lotnictwa.

Wystawa „Zatrzymane w locie” to jednak nie tylko efektowna kolekcja fotografii. Za każdym kadrem kryje się konkretna historia, emocje i wspomnienia autora. Każde z prezentowanych zdjęć niesie ze sobą dla mnie jakiś ładunek emocji. Każde wiąże się z pewnym zdarzeniem, przeżyciem, które miało miejsce – podkreśla Mariusz Suwalski.

Podczas wernisażu goście mieli wyjątkową okazję nie tylko zobaczyć fotografie, ale również poznać kulisy ich powstawania. Prezentowane były filmy z sesji zdjęciowych, a autor na bieżąco opowiadał o tym, jak wyglądały poszczególne loty, w jakich warunkach wykonywane były zdjęcia i co trzeba zrobić, aby w ułamku sekundy uchwycić idealny kadr. Dzięki temu wystawa nabrała dodatkowego wymiaru. Oglądając fotografie, można było niemal poczuć emocje towarzyszące autorowi podczas lotu i zobaczyć, jak wiele pracy, przygotowań i odwagi potrzeba, aby powstało jedno wyjątkowe zdjęcie.

Fotografia lotnicza air-to-air to nie tylko niezwykła przygoda, ale również kosztowne hobby. Organizacja sesji wymaga zaangażowania wielu osób, odpowiedniego przygotowania i przede wszystkim wykorzystania statku powietrznego. Jak przyznaje Mariusz Suwalski, w wielu przypadkach fotografowie sami ponoszą koszty organizacji sesji, a możliwości późniejszego zarobku na wykonanych zdjęciach są bardzo ograniczone.Za wykorzystanie zdjęć lotniczych można otrzymać około 96 złotych. To w żaden sposób nie pokrywa kosztów ich wykonaniamówi autor.

Wernisaż wystawy „Zatrzymane w locie” pokazał, że mieszkańcy Międzyzdrojów kryją w sobie wiele niezwykłych talentów i pasji. Mariusz Suwalski jest tego doskonałym przykładem. Na co dzień przedsiębiorca, poza pracą – fotograf, który od lat konsekwentnie rozwija swoją niezwykłą specjalizację. Jego fotografie są nie tylko dokumentacją samolotów i lotniczych manewrów. To zapis emocji, doświadczeń i spotkań człowieka z maszyną – uchwyconych w przestrzeni, gdzie każdy ułamek sekundy ma znaczenie.

Wystawa w Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie była więc nie tylko prezentacją wyjątkowych fotografii. Była również opowieścią o pasji, determinacji i potrzebie zatrzymywania w kadrze chwil, które dosłownie… trwają tylko moment. „Zatrzymane w locie” to fotografie, które pokazują, że czasem aby zrobić wyjątkowe zdjęcie, trzeba naprawdę wznieść się wysoko. Wystawę można oglądać do  27 września  w muzeum przy ul. Niemierzyńskiej w Szczecinie. 

Anetta Czyżak
UM Międzyzdroje