Port Lotniczy Szczecin-Goleniów zakończył jedną z najważniejszych inwestycji ostatnich lat. Lotnisko uzyskało certyfikat potwierdzający drugą kategorię podejścia precyzyjnego IFR, czyli ILS CAT II. W praktyce oznacza to większe bezpieczeństwo, mniejsze ryzyko odwołanych lub przekierowanych lotów oraz lepsze warunki do rozmów z liniami lotniczymi.

Decyzję w tej sprawie wydał Urząd Lotnictwa Cywilnego. Certyfikat, uzyskany 21 maja, jest ostatnim elementem trwającej od trzech lat inwestycji związanej z uruchomieniem nowego systemu oświetlenia nawigacyjnego na lotnisku w Goleniowie. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł blisko 10 milionów euro. Projekt został w 50 procentach współfinansowany przez Unię Europejską.

Zakres prac był bardzo szeroki. Na lotnisku zamontowano m.in. nowe oświetlenie nawigacyjne drogi startowej, w tym oświetlenie linii środkowej, krawędzi, progów, końca drogi startowej oraz strefy przyziemienia. Pojawiły się także nowe oprawy PAPI, oświetlenie dróg kołowania oraz podświetlane oznakowanie pionowe. Zmodernizowany został również system zasilania energetycznego, wykonano nowy system sterowania i monitoringu technicznego, a także nową kanalizację kablową.

Same roboty budowlane i instalacyjne zakończono w listopadzie 2025 roku. Od tego czasu prowadzone były testy, ćwiczenia oraz szkolenia personelu, niezbędne do pełnego uruchomienia procedury ILS CAT II. W nowym systemie monitorowana jest każda lampa wbudowana w nawierzchnię lotniskową. Tych jest blisko 1350. Do tego dochodzą 102 podświetlane znaki informacyjne. Wszystko po to, aby w warunkach ograniczonej widzialności zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa przy lądowaniu samolotu.

Pojawienie się jakiejkolwiek niesprawności skutkuje komunikatem do kontrolera ruchu lotniczego w ciągu 2 sekundmówi Maciej Dziadosz, prezes Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów.

Co to oznacza dla pasażerów? Przede wszystkim mniejsze ryzyko problemów związanych z pogodą. W 2025 roku było 10 dni, w których lotnisko Szczecin-Goleniów nie obsłużyło żadnej operacji lotniczej. Było też 16 dni, w których samoloty musiały pozostawać w holdingu, oczekując na poprawę warunków atmosferycznych. Teraz takie sytuacje mają zostać ograniczone w praktyce niemal do zera.

Nowy system pozwala pilotom bezpiecznie lądować przy niższej podstawie chmur – 100 stóp zamiast dotychczasowych 200 – oraz przy mniejszej widoczności wzdłuż drogi startowej, czyli 300 metrów zamiast 550 metrów. Możliwy będzie także start przy widzialności 120 metrów. To trzeci pas startowy w Polsce o takich parametrach. Do realizacji inwestycji wykorzystano około 155 kilometrów przewodów energetycznych. Mimo tak dużej skali przedsięwzięcia, dzięki zastosowaniu technologii LED, koszt oświetlenia infrastruktury lotniczej ma spaść o 20 procent.

Nowe możliwości lotniska mają znaczenie nie tylko dla pasażerów, ale także dla przyszłości połączeń lotniczych z regionu. Każda linia lotnicza, analizując możliwość uruchomienia nowych połączeń, bierze pod uwagę ryzyko przekierowania lotu z powodu złej pogody. W Goleniowie to ryzyko ma być teraz znacznie mniejsze.

– Na lotnisku niekontrolowanym pilot może wykonać jedno podejście do lądowania i jeżeli mu się to nie uda, musi odejść na lotnisko zapasowe. W przypadku lotniska z naszym systemem liczba podejść wzrasta do trzech. Linia lotnicza, która chce uruchomić bazę, też musi mieć pewność, że jej samolot wróci tutaj na noc, a nie poleci do sąsiada. To jest budowanie pewności. To jest moim zdaniem podstawowy argument do rozmów z liniami lotniczymitłumaczy Maciej Dziadosz.

Dla Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów zakończenie inwestycji i uzyskanie certyfikatu ILS CAT II to jeden z najważniejszych kroków w kierunku zwiększenia niezawodności lotniska. Dla pasażerów oznacza to większą pewność podróży, a dla regionu – mocniejszy argument w rozmowach o nowych kierunkach i rozwoju siatki połączeń.