
Miało być polityczne uderzenie w burmistrza, a skończyło się podwójną porażką. Najpierw Regionalna Izba Obrachunkowa negatywnie zaopiniowała wniosek Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Kamieniu Pomorskim w sprawie nieudzielenia absolutorium, a później sam wniosek przepadł w głosowaniu. Opozycja nie zdobyła większości.
Podczas sesji Rady Miejskiej w Kamieniu Pomorskim wrócił temat wniosku Komisji Rewizyjnej dotyczącego nieudzielenia burmistrzowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 rok. Przewodnicząca rady poinformowała radnych o uchwale Regionalnej Izby Obrachunkowej, która negatywnie zaopiniowała wniosek komisji.

Był to pierwszy cios w argumentację opozycji. Komisja Rewizyjna próbowała wykazać, że wykonanie budżetu powinno skutkować nieudzieleniem absolutorium. Problem w tym, że organ wyspecjalizowany w ocenie finansów publicznych i dokumentów budżetowych tej argumentacji nie podzielił.
Mimo negatywnej opinii RIO radni opozycji próbowali jeszcze bronić swojego stanowiska. Przekonywali, że Izba odnosi się przede wszystkim do kwestii finansowych i formalnych, natomiast część zarzutów o charakterze merytorycznym powinna zostać oceniona przez samą radę. W praktyce była to próba ratowania politycznej narracji po tym, jak wniosek Komisji Rewizyjnej został już negatywnie oceniony przez RIO.

Na sali padły również głosy, że nie należy lekceważyć opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej. Przypominano, że RIO to nie polityczny komentator, lecz instytucja powołana do kontroli gospodarki finansowej samorządów. Próba relatywizowania jej stanowiska tylko dlatego, że okazało się niewygodne dla opozycji, zabrzmiała wyjątkowo słabo.
Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło głosowanie. Za uchwałą w sprawie nieudzielenia absolutorium było 7 radnych. Przeciw zagłosowało 8 radnych. Nikt się nie wstrzymał. Tym samym Rada Miejska nie podjęła uchwały o nieudzieleniu absolutorium.
Po głosowaniu głos zabrał burmistrz. Podziękował radnym, którzy obdarzyli go zaufaniem, a także skarbnik, pracownikom urzędu, kierownikom jednostek oraz prezesom spółek miejskich za pracę przy realizacji budżetu. Nie ukrywał przy tym, że ton debaty był dla niego bolesny.

– Siedząc i przysłuchując się tym wszystkim informacjom, mam wrażenie, że my nic nie zrobiliśmy po jednej stronie tego stołu i to na pewno jest bardzo bolesne – mówił burmistrz.
Podkreślił, że w jego ocenie Kamień Pomorski się rozwija, co dostrzegają mieszkańcy oraz osoby odwiedzające miasto. Zaznaczył również, że nie ucieka od krytyki, ale traktuje ją jako impuls do dalszej pracy.
– Tym, którzy nie widzą tych zmian, chcę powiedzieć, że dalej będziemy szli tą drogą, aby zauważyli w przyszłości, że to naprawdę dobry kierunek – wskazywał.













