
Egzamin na prawo jazdy w Polsce może wkrótce przejść jedną z największych zmian od lat. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział przygotowanie ustawy, która ma całkowicie zmienić sposób sprawdzania przyszłych kierowców. Najbardziej przełomowa propozycja? Likwidacja egzaminu na placu manewrowym dla kategorii B.
Zmiana ta oznacza odejście od znanych wszystkim kursantom zadań, takich jak jazda po łuku czy ruszanie na wzniesieniu w warunkach „laboratoryjnych”. Jak podkreśla minister, obecny model egzaminowania nie odpowiada realiom, z jakimi kierowcy spotykają się na co dzień na drogach. – Egzamin musi odpowiadać rzeczywistości, która funkcjonuje na drodze – zaznaczył szef resortu infrastruktury.
Zdaniem ministerstwa, egzamin na placu manewrowym to rozwiązanie, które w wielu krajach Europy odchodzi już do historii. Eksperci coraz częściej wskazują, że tego typu sprawdzian nie oddaje rzeczywistych umiejętności kierowcy i nie przygotowuje go do codziennej jazdy w ruchu drogowym. – W Europie odchodzi się od tego typu egzaminów. To relikt przeszłości – podkreślił Klimczak.
Nowe przepisy mają więc skupić się przede wszystkim na praktycznej jeździe w ruchu miejskim, gdzie kandydaci na kierowców faktycznie mierzą się z sytuacjami drogowymi – ruchem ulicznym, znakami, pieszymi czy dynamicznie zmieniającymi się warunkami.
Reforma ma objąć nie tylko część praktyczną, ale również teorię. Minister zapowiedział przebudowę bazy pytań egzaminacyjnych oraz nowe podejście do ich przygotowywania. Projekt zmian ma trafić w najbliższym czasie do Wykazu Prac Legislacyjnych Rady Ministrów. Wniosek w tej sprawie ma zostać złożony już w przyszłym tygodniu, co oznacza, że prace nad reformą mogą ruszyć bardzo szybko.














1 komentarz
Anonim mówi:
mar 30, 2026
o godzinie 9:38
Prawko powinni sprzedawać tak jak bilety PKP. Kto chce to kupuje.