To były dramatyczne chwile. Rozległy zawał serca, walka z czasem i dwaj ratownicy medyczni, dzięki którym pani Danuta z Wisełki otrzymała pomoc ratującą życie. Kobieta nie zapomniała o swoich bohaterach. Po kilku miesiącach postanowiła im podziękować w wyjątkowy sposób. Do Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie dotarła przesyłka, która wywołała ogromne wzruszenie.

Chcesz widzieć więcej artykułów z Kamienskie.info?
Dodaj nas w Google

W grudniu 2025 roku pani Danuta z Wisełki przeżyła dramatyczne chwile. Jak sama opisuje, doznała bardzo rozległego zawału serca. W takiej sytuacji każda minuta miała ogromne znaczenie. Z pomocą przybyli ratownicy medyczni z filii Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Międzyzdrojach – Łukasz Pastuszak oraz Mariusz Jurczak. To właśnie im kobieta zawdzięcza, jak podkreśla, uratowanie życia.

„Zawał był bardzo rozległy i liczyły się minuty”

Choć od dramatycznego wydarzenia minęło już kilka miesięcy, pani Danuta doskonale pamięta ludzi, którzy przyszli jej z pomocą. Postanowiła wyrazić swoją wdzięczność, wysyłając ratownikom upominki oraz własnoręcznie napisany list. W przesyłce znalazły się między innymi piękne storczyki, słodkości i osobiste podziękowania. – Dzięki swojemu profesjonalizmowi uratowali mi życie. Zawał był bardzo rozległy i liczyły się minuty – napisała pani Danuta.

W liście nie zabrakło również słów uznania dla samych ratowników, ich zaangażowania oraz wyjątkowego podejścia do pacjenta. To właśnie te słowa najlepiej pokazują, jak wielkie znaczenie dla osoby walczącej o życie może mieć nie tylko fachowa pomoc, ale również życzliwość i troska drugiego człowieka. W placówce nie kryto wzruszenia. Podkreślono, że za każdym wyjazdem karetki kryją się ludzkie historie, strach, nadzieja oraz ogromna odpowiedzialność za zdrowie i życie drugiego człowieka.