Niedawno G.EN. Operator przyłączył do swojej sieci 60-tysięcznego klienta. Za każdą liczbą stoi jednak nie tylko infrastruktura, procedury i inwestycje, ale przede wszystkim ludzie – pracownicy naszej firmy, którzy dbają o bezpieczne dostarczanie gazu do domów.

Chcesz widzieć więcej artykułów z Kamienskie.info?
Dodaj nas w Google

Mieszkańcy Kamienia Pomorskiego i okolic, korzystający z sieci G.EN. Operator, mogą liczyć na pracę serwisantów, którzy każdego dnia dbają o jej sprawne i bezpieczne funkcjonowanie. Kontrolują sieć, uczestniczą w realizacji przyłączy i reagują na zgłoszenia. O swoich obowiązkach opowiada Szymon z oddziału w Twardogórze – jego historia przybliża pracę wszystkich serwisantów G.EN. Operator.

G.EN. Operator: Szymonie, we wrześniu minęły cztery lata Twojej pracy w G.EN. Operator. W jakich etapach procesu przyłączania klientów do sieci gazowej uczestniczysz na co dzień?

Szymon: Na co dzień uczestniczę w kilku etapach procesu przyłączania odbiorców do sieci gazowej. Zaczynam od weryfikacji gotowości klienta do budowy przyłącza, gdy dokumentacja projektowa jest już przygotowana i można przejść do realizacji. Następnie zajmuję się zlecaniem budowy przyłącza, nadzorem nad prowadzonymi pracami oraz odbiorem wykonanego przyłącza gazowego. Ostatnim etapem, w którym biorę udział, jest montaż gazomierza i nagazowanie punktu redukcyjno-pomiarowego.

A jak wygląda Twoja codzienna praca przy eksploatacji sieci?

Moja praca jest bardzo różnorodna. Obejmuje zarówno planowe działania eksploatacyjne, takie jak obchody sieci gazowej, kontrole szczelności, okresowe kontrole nawonienia czy oględziny stacji gazowych, jak i bieżące reagowanie na zgłoszenia. Do tego dochodzą montaże i odczyty gazomierzy, wyjazdy alarmowe oraz nadzór nad inwestycjami prowadzonymi w pobliżu naszej infrastruktury.

Mówisz o wielu różnych zadaniach. Które sytuacje najczęściej wymagają interwencji serwisanta?

Najczęściej są to wyjazdy do zgłoszeń alarmowych oraz sprawy związane z gazomierzami – ich odczytem, montażem albo kontrolą prawidłowego działania sieci.

Z tego, co opowiadasz, w tej pracy trudno mówić o monotonii. Co najbardziej lubisz, co daje Ci największą satysfakcję?

To prawda i właśnie to jest jeden z dużych atutów tej pracy. Każdy dzień wygląda trochę inaczej: są inne zadania, nowe miejsca i kontakt z różnymi ludźmi. Dużo czasu spędzam w terenie, często w pięknych, naturalnych krajobrazach. Ważne jest dla mnie także poczucie, że wykonuję potrzebną i odpowiedzialną pracę. Cieszę się też, że nasz zawód postrzegany jest z szacunkiem, zwłaszcza, że od naszej dokładności i zaangażowania zależy bezpieczeństwo oraz komfort odbiorców gazu.

Masz bezpośredni kontakt z mieszkańcami, którzy przyłączają się do sieci. Czy mówią, dlaczego decydują się na gaz? Co najczęściej wpływa na ich decyzję?

Takie rozmowy zdarzają się dość często. Klienci najczęściej decydują się na gaz przy budowie nowego domu, awarii dotychczasowego źródła ogrzewania albo wtedy, gdy chcą poprawić wygodę codziennego życia. Wielu z nich docenia to, że ogrzewanie gazowe jest bezobsługowe i nie trzeba wcześniej kupować opału, nosić go i magazynować. Nie trzeba też regularnie dokładać do pieca.

A jak wygląda sam proces przyłączenia do sieci? Czy klienci obawiają się, że procedura będzie skomplikowana?

Klienci, z którymi pracuję, zwykle nie mają problemu ze zrozumieniem procedury przyłączenia. Często kontaktują się ze mną bezpośrednio w sprawach związanych z podłączeniem lub budową przyłącza, a po wyjaśnieniu poszczególnych etapów cały proces staje się dla nich jasny. W praktyce pomagają im również instalatorzy pracujący na naszych sieciach, którzy wspierają klientów przy obsłudze strony internetowej i wypełnianiu wniosków.

A kiedy gaz jest już uruchomiony – jakie komentarze najczęściej słyszysz od klientów? Co ich zaskakuje albo o co najczęściej pytają?

Odbiorcy, którzy podpisują umowy zdalnie, często są pozytywnie zaskoczeni, jak szybko i sprawnie od zawarcia umowy przechodzimy do montażu gazomierza. Jednocześnie wielu klientów, szczególnie starszych, ma pytania dotyczące przyszłych kosztów gazu. Podczas montażu często pytają, jaka może być wysokość miesięcznych rachunków oraz czy ogrzewanie gazowe okaże się tańsze czy droższe od dotychczasowego źródła ciepła.

Twoja praca to także duża odpowiedzialność za bezpieczeństwo i ciągłość dostaw. Czy była sytuacja, która szczególnie zapadła Ci w pamięć?

Szczególnie pamiętam awarię zimą, kiedy istniało ryzyko odcięcia od gazu około 1000 odbiorców. Dzięki sprawnej współpracy różnych brygad, odpowiedniej infrastrukturze sieciowej oraz strategicznemu rozmieszczeniu zasuw udało się szybko usunąć awarię. Prace prowadzone były we wczesnych godzinach porannych, przy niskim zużyciu gazu, dzięki czemu w sieci pozostała wystarczająca ilość gazu, aby odbiorcy nie odczuli przerwy w dostawie. Wracając do domu przez miejscowości budzące się w mroźny sobotni poranek do życia, czuliśmy dumę, że dzięki naszej pracy klienci mieli zapewnioną ciągłość dostaw, a w ich domach było ciepło.

Na koniec – gdybyś miał doradzić osobie, która wciąż zastanawia się nad wyborem źródła ogrzewania, co byś jej powiedział?

Zachęciłbym przede wszystkim do rozmowy z kimś, kto już korzysta z gazu. Takie praktyczne doświadczenia są bardzo pomocne. Warto też spojrzeć na ogrzewanie nie tylko przez pryzmat samej instalacji, ale codziennego komfortu – tego, że system działa wygodnie, bez konieczności obsługi i stałego pilnowania opału.

Szymonie, dziękujemy za rozmowę i za tak ważną pracę, którą wykonujesz każdego dnia. Mamy nadzieję, że Twoja historia pomoże osobom rozważającym zmianę źródła ogrzewania spojrzeć na gaz nie tylko jak na instalację, ale jak na rozwiązanie, które pozwala zyskać komfort i poczucie bezpieczeństwa na lata.

Artykuł Sponsorowany