
Ponad pół miliona wyświetleń, tysiące reakcji, komentarzy i udostępnień – taki zasięg osiągnął materiał Radosława Drozdowicza dotyczący zniszczonego gminnego witacza. Wójt Świerzna opublikował kolejne nagranie, w którym podziękował internautom za ogromne wsparcie. Jednocześnie ponownie odniósł się do konfliktu z Anną Stanaszek-Kaczor, podtrzymując wcześniejsze zarzuty dotyczące – jak twierdzi – wieloletniego hejtu i działań wymierzonych w jego osobę.
– Serdecznie dziękuję z całego serca – rozpoczął swoje najnowsze nagranie Radosław Drozdowicz.
Samorządowiec przyznał, że nie spodziewał się tak ogromnej reakcji po materiale, w którym pokazał zniszczony witacz gminy Świerzno z obraźliwym napisem skierowanym pod jego adresem.
– Ponad pół miliona wyświetleń, tysiące lajków, tysiące komentarzy, udostępnień. Nie jestem w stanie nawet przeczytać i odpisać na wszystkie wiadomości, które dostałem. Czegoś takiego się nie spodziewałem. Dziękuję wam. Naprawdę to budujące – mówi wójt.
„Prawdziwe opinie można usłyszeć na ulicy”
Drozdowicz odniósł się również do wypowiedzi mieszkańców, które pojawiły się w ostatnich dniach m.in. w Radiu Szczecin oraz w sondzie przeprowadzonej przez Kamienskie.info.
Jak podkreśla, szczególnie ważne były dla niego głosy osób, które na co dzień mieszkają w gminie i obserwują zachodzące w niej zmiany.
– Gmina Świerzno w ostatnim czasie intensywnie się zmieniła. Z inwestycjami dotarliśmy do każdej miejscowości. Nie mamy się czego wstydzić. To jest praca całego zespołu: wójta, urzędników, radnych, sołtysów. Pracujemy na to wszyscy – mówi Drozdowicz.
Przypomniał również hasło „Świerzno – gmina nowych szans”, stworzone w 2018 roku. Według wójta właśnie pod tym szyldem przez ostatnie lata budowana była nowa marka samorządu.
– Świerzno – gmina nowych szans to gmina przyjazna, bez hejterów. A prawdziwe opinie można usłyszeć na ulicy – podkreślił.
Drozdowicz ponownie o Annie Stanaszek-Kaczor
Znaczna część nowego materiału została jednak poświęcona Annie Stanaszek-Kaczor, wieloletniej politycznej oponentce samorządowca. Wójt zaznaczył, że podtrzymuje wszystkie swoje wcześniejsze słowa na jej temat.
Drozdowicz ponownie zarzucił jej prowadzenie wieloletniej działalności wymierzonej w niego politycznie oraz podsycanie niechęci w internecie. Mówił także o jej wcześniejszych startach w wyborach i twierdził, że kolejne niepowodzenia polityczne miały – w jego ocenie – przełożyć się na działania prowadzone obecnie w sieci.
Wójt sięgnął również do wydarzeń sprzed kilku lat. Przywołał komentarz z 2018 roku, który – jak twierdzi – Anna Stanaszek-Kaczor zamieściła pod artykułem dotyczącym jego startu w wyborach na wójta. Miało się w nim znaleźć stwierdzenie, że jest „intelektualnie niedojrzały do pełnienia funkcji wójta”.
– Czy to nie jest jeden z dowodów, że ta kobieta ma obsesję na moim punkcie, w tej nienawiści właśnie? – pytał w materiale Drozdowicz.
Przypomniał również ostatnią kampanię wyborczą Stanaszek-Kaczor do Rady Powiatu Kamieńskiego. Według jego relacji w jednym z materiałów wyborczych znalazła się zapowiedź likwidacji zajmowanego przez niego wówczas stanowiska pracy.
– Zobaczcie, ile ta kobieta energii poświęciła przez te lata, żeby mnie zniszczyć. Politycznie mnie zniszczyć – stwierdził wójt.
„Nie pozwolę się prześladować”
Drozdowicz użył wobec swojej oponentki bardzo ostrych słów. Mówił o wieloletniej niechęci i ocenił, że działalność prowadzona przez nią w internecie przyczynia się do utrzymywania atmosfery hejtu w powiecie kamieńskim.
– Daj sobie już po prostu, kobieto, na luz. Naprawdę. Bo twoja działalność powoduje, że to hejterstwo w internecie kwitnie i ta mowa nienawiści jest dzisiaj w powiecie kamieńskim wciąż aktualna – powiedział.
Jednocześnie wójt zapowiedział, że nie zamierza wycofywać się z życia publicznego ani zmieniać sposobu wykonywania swoich obowiązków.
– Nie pozwolę się prześladować tej kobiecie. Moja praca broni się sama i do końca kadencji będę swoją funkcję wypełniał jak najlepiej, dla dobra mieszkańców gminy Świerzno, a nawet powiatu kamieńskiego. Dziękuję za wszystko – zakończył swoje wystąpienie.
Warto przypomnieć, że Anna Stanaszek-Kaczor wcześniej odrzucała kierowane pod jej adresem zarzuty. Radosław Drozdowicz z kolei wyraźnie zaznaczał, że nie oskarża jej o fizyczne zniszczenie witacza czy wcześniejsze akty wandalizmu, lecz wskazuje ją jako osobę, która – w jego ocenie – poprzez swoją działalność w internecie tworzy atmosferę sprzyjającą narastaniu hejtu.
















6 komentarzy
Aga mówi:
sie 14, 2026
o godzinie 19:05
Świerzno fajnie rozwinięte, widać że młodzi coś robią.. a ta baba stara niech się buja aby los jej szybko dał do wiwatu.
Anonim mówi:
sie 14, 2026
o godzinie 18:55
Na luz to już powinien dać sobie wójt. Ile można wałkować ten sam temat?
Anonim mówi:
sie 14, 2026
o godzinie 18:41
Was też czeka starość więc należy sie szacunek. Nie chcę więcej o tym wójcie czytać.Dość bo zrobiło się nudno
Anonim mówi:
sie 14, 2026
o godzinie 18:39
Przykro ,że Pan wójt czuje się zaszczuty – ale facet – bierz się w garść i przestań lamentować . Z publikowanych materiałów masz ciągle jakieś poparcie , bierz się za robotę. Wszedłeś w politykę , miej skórę jak słonina !
Anonim mówi:
sie 14, 2026
o godzinie 18:25
alez ona sie postarzala
Anonim mówi:
sie 14, 2026
o godzinie 18:33
Złość piękności szkodzi