Nowa nawierzchnia, przebudowane skrzyżowanie i oświetlenie miały poprawić komfort oraz bezpieczeństwo mieszkańców Miłachowa. Tymczasem po każdych większych opadach w rejonie przystanku i skrzyżowania tworzy się ogromne rozlewisko. Mieszkańcy pytają, czy gmina skorzysta z gwarancji i wezwie wykonawcę do poprawienia odwodnienia.

Zdjęcia przesłane naszej redakcji pokazują wodę zalegającą na znacznej części jezdni, pobocza oraz w bezpośrednim sąsiedztwie przystanku. Według mieszkańców sytuacja powtarza się po praktycznie każdym większym deszczu.

Cała woda spływa z górki właśnie na to skrzyżowanie. Droga została przecież niedawno wykonana i oddana, a wygląda to tak, jakby o odprowadzeniu deszczówki ktoś po prostu zapomniał. Wykonać to musiał prawdziwy wizjonerironizuje jeden z naszych Czytelników.

Mieszkańcy: wystarczyłby niewielki przekop?

Zdaniem osób mieszkających w tej części miejscowości problem być może dałoby się rozwiązać bez kolejnej dużej i kosztownej inwestycji.

Wystarczyłby prawdopodobnie niewielki przekop, przepust albo przecisk, którym woda mogłaby odpłynąć dalej. Teraz wszystko zatrzymuje się przy przystanku i skrzyżowaniu wskazuje mieszkaniec.

Oczywiście ostateczne rozwiązanie musiałby wskazać projektant lub inspektor po przeprowadzeniu oględzin. Trzeba sprawdzić spadki nawierzchni, drożność istniejącego odwodnienia oraz to, czy woda ma w ogóle zapewniony odpływ. Zdjęcia pokazują jednak, że problem jest powtarzalny, a nie wynika wyłącznie z jednej wyjątkowo gwałtownej ulewy.

Przebudowa drogi w Miłachowie była częścią zadania prowadzonego przez Gminę Kamień Pomorski pod nazwą „Przebudowa dróg gminnych w miejscowościach Miłachowo, Benice wraz z infrastrukturą techniczną”. W Miłachowie inwestycja obejmowała około 262 metrów drogi, wymianę nawierzchni, przebudowę zjazdów, wykonanie poboczy, oświetlenia oraz korektę skrzyżowania z drogą powiatową. Na wspólne zadanie w Miłachowie i Benicach gmina zabezpieczyła 2,4 mln zł dofinansowania z programu Polski Ład.