Spór pomiędzy Gminą Świerzno a Powiatem Kamieńskim nabiera tempa. Po stanowisku wicestarosty, który zakwestionował słowa wójta Radosława Drozdowicza dotyczące kwot przeznaczonych przez gminę na drogi powiatowe, głos ponownie zabrał włodarz Świerzna.

Chcesz widzieć więcej artykułów z Kamienskie.info?
Dodaj nas w Google

Wójt podtrzymuje, że Gmina Świerzno w ostatnich latach wydała ponad 10 milionów złotych na drogi powiatowe. Jak tłumaczy, zestawienie przedstawione przez wicestarostę różni się od danych, którymi dysponuje gmina, ponieważ – jego zdaniem – pominięto jedną z kluczowych inwestycji.

– Gmina Świerzno w ostatnich latach wydała ponad 10 milionów złotych na drogi powiatowe. Zestawienie różni się od tego, które przedstawił wicestarosta, bo zapomniał, że realizujemy zadanie powiatowe – przebudowę drogi Świerzno–Gostyniec, która kosztuje 8 milionów złotych – mówi Radosław Drozdowicz.

Wcześniej wicestarosta przedstawił własne wyliczenia, z których wynikało, że osiem inwestycji drogowych realizowanych na terenie Gminy Świerzno kosztowało łącznie 2,9 mln zł. Według tego zestawienia łączny udział środków Gminy Świerzno miał wynieść 2 791 363,99 zł, a nie ponad 10 mln zł, o których mówił wójt.

W tle sprawy pojawiła się także internetowa dyskusja pomiędzy Radosławem Drozdowiczem a Krzysztofem Kronenbergiem. Wójt Świerzna napisał, że starosta „zapomniał doliczyć 8 milionów” na drogę powiatową Świerzno – Gostyniec, które – jak wskazywał – są środkami przeznaczanymi przez Gminę Świerzno. Według wójta, razem z wcześniejszymi wyliczeniami daje to ponad 10 milionów złotych na drogi powiatu kamieńskiego.

Do tego odniósł się Krzysztof Kronenberg. Jak napisał, niczego nie pominięto, a wójt – jego zdaniem – wprowadza w błąd nie tylko Zarząd Powiatu, ale także opinię publiczną. Kronenberg wskazał, że nie można doliczać do wkładu gminy dofinansowania z Polskiego Ładu w wysokości 7,6 mln zł. Według niego faktyczny wydatek Gminy Świerzno na tę inwestycję wyniósł 400 tys. zł.

I właśnie tego dotyczy zasadnicza różnica w interpretacji obu stron. Wójt mówi o całkowitej wartości zadania realizowanego przez gminę na drodze powiatowej. Wicestarosta i Kronenberg odpowiadają natomiast, że do kwoty wydatkowanej przez gminę nie powinno się zaliczać zewnętrznego dofinansowania, a jedynie faktyczny wkład z budżetu gminy. Drozdowicz podkreśla jednak, że Gmina Świerzno pozyskała środki i realizuje inwestycję na drodze powiatowej, choć mogła przeznaczyć je na zupełnie inne zadania, w tym drogi gminne.

– To jest, Krzysztofie, ta droga za 8 milionów złotych, o której zapomniałeś wspomnieć. Gmina Świerzno na ten cel pozyskała dofinansowanie i realizuje to zadanie. Nie za was, za powiat, na drodze powiatowej, choć mogliśmy te środki wykorzystać w inny sposób na drogach gminnych. Ale tego nie wypominam, bo współpraca jest ważna i wszystkie drogi są nasze – zaznacza wójt.

Spór rozpoczął się jednak od zupełnie innej sprawy – pieniędzy dla strażaków na zakup defibrylatora. Wójt zarzucił wcześniej, że starosta miał najpierw obiecać strażakom ze Świerzna 10 tysięcy złotych, a następnie zmniejszyć wsparcie do 5 tysięcy złotych. Zdaniem Drozdowicza decyzja powiatu miała być powiązana z tym, że gmina nie przekaże tak wysokich środków na przebudowę drogi powiatowej Stuchowo – Ciesław, jakich oczekiwał powiat.

Drozdowicz tłumaczy, że decyzja Rady Gminy dotycząca dotacji dla Powiatu Kamieńskiego wynikała z sytuacji po przetargu. Jak przekonuje, po przetargu powiat miał uzyskać duże oszczędności na tym zadaniu, dlatego gmina nie widziała potrzeby przekazywania aż tak wysokiej kwoty. – Gmina Świerzno musiałaby z tego tytułu zaciągnąć kredyt, a mamy też dużo własnych potrzeb – dodaje wójt.

Samorządowiec zapowiada również, że rozważa możliwość wycofania się z uchwały dotyczącej wsparcia dla powiatu. Na koniec wójt zapowiedział, że po zakończeniu inwestycji Świerzno – Gostyniec zaprosi Krzysztofa Kronenberga na przejażdżkę drogą, o której – jak twierdzi – zapomniano w przedstawionych wyliczeniach.