W Gminie Świerzno znów zrobiło się głośno wokół samochodu należącego do lokalnego samorządowca. Wójt gminy Radosław Drozdowicz poinformował, że w nocy z 4 na 5 marca ktoś próbował zniszczyć jego auto zaparkowane przed domem. Sprawa została już zgłoszona na policję.

Sprawa budzi ogromne emocje, bo to nie pierwszy taki przypadek. Kilka lat temu samochód Drozdowicza został doszczętnie spalony. Teraz – jak twierdzi wójt – ktoś ponownie próbował doprowadzić do jego zniszczenia. Do zdarzenia doszło w nocy 4 marca. Na nagraniu z monitoringu widać osobę poruszającą się w pobliżu zaparkowanych samochodów na parkingu w Świerznie. Kamera zarejestrowała sylwetkę mężczyzny około godziny 00:51.

Według wójta ktoś miał próbować zniszczyć pojazd przy użyciu płynu na dziki. – Nie przypuszczałem, że znowu mnie to spotka. W nocy 4 marca ktoś próbował zniszczyć mój samochód przy użyciu płynu na dzikinapisał w mediach społecznościowych Radosław Drozdowicz.

„Świerzno to mała gmina. Wszyscy się znamy”

Samorządowiec nie ukrywa, że jest przekonany, iż rozpoznanie sprawcy może być tylko kwestią czasu. Jak podkreśla, w małej społeczności trudno pozostać anonimowym. – Świerzno to mała gmina, w której wszyscy się znamy – nie tylko swój wygląd, ale także sposób poruszania się. Dzięki temu z łatwością go rozpoznam – napisał.

Wójt nie kryje oburzenia i zapowiada zdecydowaną reakcję. – Nigdy więcej już nie pozwolę na takie bandyckie akcje – dodał.

Świerzno pod okiem kamer

Sprawa została zgłoszona na policję, a ustalenie sprawcy może okazać się jedynie kwestią czasu. W całej gminie funkcjonuje bowiem rozbudowany system monitoringu, który obejmuje wiele ulic i przestrzeni publicznych. To oznacza, że osoba widoczna na nagraniu mogła zostać zarejestrowana również przez inne kamery, co znacząco zwiększa szanse na jej identyfikację.

Wcześniej samochód został spalony

Mieszkańcy przypominają, że to nie pierwszy incydent związany z autem Drozdowicza. Kilka lat temu, gdy był jeszcze radnym i ubiegał się o mandat w wyborach samorządowych, jego samochód został podpalony i całkowicie spłonął. Dzisiejsza próba zniszczenia pojazdu wywołała więc wśród mieszkańców poczucie powrotu do niepokojących wydarzeń sprzed lat.