Kierowcy, którzy w ostatnich dniach zauważyli nowe urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości i obawiali się, że system został uruchomiony natychmiast po montażu, mogą odetchnąć z ulgą. Pomiar – przynajmniej na razie – nie funkcjonuje.

W regionie zakończono montaż infrastruktury związanej z odcinkowym pomiarem prędkości, jednak urządzenia nie rejestrują jeszcze wykroczeń. Jak informują służby, pomiędzy montażem kamer a faktycznym uruchomieniem systemu zawsze występuje przerwa techniczna. W tym czasie prowadzone są testy, kalibracja sprzętu oraz procedury formalne niezbędne do dopuszczenia systemu do pracy.

Oznacza to, że samo pojawienie się kamer przy drodze nie jest równoznaczne z rozpoczęciem wystawiania mandatów. Do momentu oficjalnego uruchomienia i oznakowania odcinka zgodnie z obowiązującymi przepisami, przejazdy nie są rejestrowane pod kątem przekroczeń prędkości.

Za wdrożenie i obsługę systemów odcinkowego pomiaru prędkości odpowiada Główny Inspektorat Transportu Drogowego, a dokładniej działający w jego strukturach system CANARD. Jak podkreślają urzędnicy, każdy odcinek przed uruchomieniem musi przejść pełną procedurę sprawdzającą, a kierowcy są o tym informowani z wyprzedzeniem.

Na ten moment nie podano jeszcze konkretnych dat uruchomienia poszczególnych odcinków w regionie. Gdy system zacznie działać, stosowna informacja powinna pojawić się zarówno w terenie, jak i w oficjalnych komunikatach.