
Tuż przed godziną 16.30 strażacy ochotnicy z OSP Dziwnów zostali zadysponowani do zgłoszenia dotyczącego łabędzia, który miał być przymarznięty do tafli lodu w rejonie mostu w Dziwnowie.
Zgłoszenie, jak się później okazało, wynikało z troski i dobrej woli osoby zgłaszającej, która obawiała się o los ptaka. Strażacy, działając zgodnie z procedurami, udali się na miejsce i przy użyciu sań lodowych zbliżyli się do zwierzęcia.
Gdy ratownicy znaleźli się w pobliżu, sytuacja przybrała jednak nieoczekiwany obrót — łabędź samodzielnie wstał, oddalił się, a następnie bez problemu odleciał. Oznaczało to, że ptak nie był przymarznięty do lodu i nie wymagał żadnej pomocy.

Działania zakończono na etapie rozpoznania. Choć interwencja okazała się „fałszywym alarmem”, strażacy podkreślają, że tego typu zgłoszenia — wynikające z troski o zwierzęta — są zrozumiałe i zawsze traktowane poważnie.













6 komentarzy
Anonim mówi:
lut 1, 2026
o godzinie 9:06
Dokładnie
Anonim mówi:
sty 31, 2026
o godzinie 23:07
Tak działa selekcja naturalna, najsłabsze i chore osobniki padają w trudnych warunkach, silne i zdrowe dadzą sobie radę. Nie zawsze powinniśmy w to ingerować.
Anonim mówi:
sty 31, 2026
o godzinie 19:17
A w sniatowie na jeziorze zamarzły 🥺
Anonim mówi:
sty 31, 2026
o godzinie 17:21
Jak widać ptaki sobie radzą a koszty ogromne. Pomoc niech idzie do ludzi , którzy marzną i głodują pamiętać należy ludzie są najważniejsi.
Magda mówi:
lut 1, 2026
o godzinie 12:26
A zwierzakom nie można pomagać ?
Anonim mówi:
lut 1, 2026
o godzinie 13:38
Jesteś znieczulica. Zwierzętom też należy sie pomóc nie tylko ci.