
Mieszkańcy części Kamienia Pomorskiego coraz częściej alarmują o dzikach pojawiających się w pobliżu domów, osiedli, terenów spacerowych i uzdrowiskowych. Zwierzęta widywane są m.in. w rejonie ulicy Lipowej oraz na terenie uzdrowiska. Ryją trawniki, niszczą zieleń, podchodzą pod zabudowania i coraz śmielej poruszają się po miejscach, w których na co dzień przebywają mieszkańcy.
To zjawisko, z którym mieszkańcy borykają się już od lat. Dziki coraz częściej opuszczają swoje naturalne siedliska i podchodzą bliżej człowieka w poszukiwaniu jedzenia. W miastach i miejscowościach wypoczynkowych znajdują je bardzo łatwo: przy śmietnikach, niezabezpieczonych odpadach, kompostownikach, ogródkach, terenach zielonych czy miejscach, gdzie ludzie wyrzucają resztki pożywienia.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie Kamienia Pomorskiego. Podobne sygnały pojawiają się także w Dziwnowie, Międzyzdrojach i innych miejscowościach powiatu kamieńskiego. To szczególnie widoczne tam, gdzie zabudowa mieszkaniowa i turystyczna styka się bezpośrednio z lasami, wydmami, trzcinowiskami, terenami podmokłymi czy innymi obszarami naturalnymi. W takich miejscach granica między przestrzenią człowieka a środowiskiem dzikich zwierząt staje się coraz mniej wyraźna.

Dziki są zwierzętami bardzo dobrze przystosowującymi się do otoczenia. Naturalnie bytują w lasach, zaroślach, trzcinowiskach i rejonach podmokłych, ale w poszukiwaniu jedzenia potrafią pokonywać duże odległości. Gdy raz znajdą miejsce, w którym łatwo zdobyć pokarm, bardzo często wracają. Dlatego pojawiają się nie tylko przy osiedlach, ale również w parkach, na promenadach, terenach uzdrowiskowych, a nawet w pobliżu plaż.
Dla mieszkańców i turystów to coraz większy problem. Dziki rozkopują trawniki, niszczą skwery, wchodzą na posesje i powodują szkody. Ich obecność budzi też uzasadniony niepokój, zwłaszcza gdy pojawiają się w pobliżu bloków, sanatoriów, pensjonatów, ścieżek spacerowych czy miejsc, gdzie przebywają dzieci, seniorzy oraz osoby spacerujące z psami.

Choć dzik z natury najczęściej unika człowieka, nie można lekceważyć zagrożenia. Zwierzę może być niebezpieczne, szczególnie wtedy, gdy poczuje się osaczone, jest ranne albo gdy w pobliżu znajdują się młode. Właśnie dlatego mieszkańcy podkreślają, że problemu nie można sprowadzać wyłącznie do „urokliwego widoku dzikiej przyrody”. To realne utrudnienie i zagrożenie, które wymaga konkretnych działań.
Mieszkańcy oczekują aktywnej reakcji. Chodzi m.in. o lepsze zabezpieczenie miejsc gromadzenia odpadów, ograniczenie dostępu do resztek jedzenia, egzekwowanie zakazu dokarmiania dzikich zwierząt, regularne monitorowanie miejsc, w których dziki pojawiają się najczęściej, a także współpracę samorządów ze służbami, zarządcami terenów, kołami łowieckimi i odpowiednimi instytucjami.
Problem jest szczególnie trudny w miejscowościach nadmorskich, gdzie człowiek coraz mocniej wchodzi w przestrzeń przyrodniczą, a dzikie zwierzęta uczą się korzystać z tego, co pozostawia po sobie cywilizacja. Odpady, łatwy dostęp do pożywienia i brak konsekwentnych działań sprawiają, że dziki coraz śmielej traktują osiedla, promenady czy tereny uzdrowiskowe jak własne żerowiska.
















19 komentarzy
Bezimienny mówi:
lip 11, 2026
o godzinie 9:31
Znam gościa którego locha ścigała po Szpitalnej bo młode zawyło a tylko sobie spokojnie wracał z pracy,rano jak szedłem promenadą to też stała i warczała na mnie ale na szczęście uciekła.Dalej nic z tym nie róbcie,kiedyś dorwą kogoś kto nie będzie umiał szybko biegać;)
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 22:52
Ludzie są największymi szkodnikami tego świata. Rozpanoszyło się to ludzkie robactwo i chce czynić sobie świat podległym Wszystko wyciać, wszystko zabić, a na końcu sami zdechniecie
Dzik mówi:
lip 9, 2026
o godzinie 12:33
Do człowieka: To się zutylizuj, skoroś największym szkodnikiem tego świata
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 21:34
Taki dzik to rarytas
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 20:40
Prosta sprawa odstrzelić i po problemie.
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 16:59
Dzika kwintesencją życia jest rycie, więc co robi? Ryje :D
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 15:44
Biedne chore dziki i Jenoty trzeba się wyprowadzić do Jarszewa tam ich niema bo są wiatraki.Zadamy wiatraków w mieście i po sprawie.
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 15:41
Dziki i chore jenoty chodzą nawet na przystani wędkarskiej było zgłaszane a nikt z tego nie robi żadnego problemu mówią że tak musi być aż będzie tragedia jak zawszę
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 19:06
Jaka tragedia ,bajek mniej ogladaj
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 14:49
Niewiem często tam jeżdżę i jeszcze nie spotkałem Dzików.
Basik mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 14:46
Powodem ogromne wycinanie lasów w których spokojnie bytowały. To ludzie wchodzą na ich tereny a nie one na nasze. Kiedyś żyły spokojnie w lasach i nue wchodziły do miast.
Uznamczyk mówi:
lip 9, 2026
o godzinie 12:38
Typowy płacz a la histeryczka Greta Thunberg i a la wewnątrz czerwoni Zieloni.
Nic podobnego, nadal na wyspach sa wielkie lasy, sam jako rowerzysta jadąc po tych trasach nawet przez to nie moge sie opalić. W ogóle w Polsce obszar zalesiony powiększył sie w porównaniu do roku 1945, w ciągu 80 lat z 20% do 30%. Przyczyną inwazji dzików jest wzrost ich pogłowia, czyli warunki tak zalesionego kraju im SPRZYJAJĄ, przyczyną jest cywilizacja konsumpcyjna, wielka liczba dostępnych śmietników, wyrzucanie jedzenia,które kiedyś, za biednego PRL było w cenie i trudniej dostępne.
Anonim mówi:
lip 9, 2026
o godzinie 20:12
I tak większość nie zrozumie Twojego komentarza. Mają wyprane mózgi…
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 18:31
Idź na solarium – tam się opalisz nawet bez gatek .
Anonim. mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 13:02
I bardzo dobrze, proszę więcej podrzucajcie im żarcia to odejdą.
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 12:19
Jest tylko jedna metoda – odstrzał. Człowiek i dzik nigdy nie będzie żył ew symbiozie. To niemożliwe. Takie dzikie prawo natury. Albo zwierz, albo człowiek. Nie ma wyjścia pośredniego.
Basik mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 14:43
Kto wyciął i dalej wycina lasy gdzie bytowali ??? Czy kiedyś dziki wchodziły do miast ? Nie, bo miały lasy. Ludzka chciwość powodem zabijania ? Może czas oprzytomnieć i walczyć z betonozą.
Ja mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 15:39
Aleś Ty głupi
Anonim mówi:
lip 8, 2026
o godzinie 11:13
panosza sie po swoich dawnych terenach