Szykują się kolejne propozycje zmian w systemie emerytalnym. Lewica zapowiada złożenie w Sejmie nowego projektu dotyczącego emerytur stażowych. Jednym z najważniejszych elementów ma być wprowadzenie takiego samego wymaganego stażu pracy dla kobiet i mężczyzn. Projekt może trafić do Sejmu już we wrześniu.

Chodzi o emerytury stażowe, czyli możliwość zakończenia aktywności zawodowej po przepracowaniu określonej liczby lat, a nie wyłącznie po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego.

Lewica już wcześniej złożyła projekt dotyczący takich świadczeń. Zgodnie z nim kobiety mogłyby przechodzić na emeryturę po co najmniej 35 latach okresów składkowych i nieskładkowych, natomiast mężczyźni po 40 latach. Warunkiem byłoby również zgromadzenie kapitału pozwalającego na wypłatę świadczenia co najmniej w wysokości najniższej emerytury. Projekt wpłynął do Sejmu 30 stycznia 2024 roku i po pierwszym czytaniu został skierowany do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Teraz Lewica chce wrócić do sprawy z nową propozycją. Jak informuje RMF FM, jednym z rozważanych rozwiązań jest zrównanie wymaganego stażu dla kobiet i mężczyzn. Oznaczałoby to odejście od dotychczasowej propozycji 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn.

Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie lat trzeba byłoby przepracować, aby skorzystać z emerytury stażowej. Rzecznik Lewicy Łukasz Michnik przekazał, że ostateczna liczba ma zostać ustalona podczas wyjazdowego posiedzenia klubu zaplanowanego na 4 września. Nowy projekt może trafić do Sejmu podczas drugiego wrześniowego posiedzenia. Co istotne, zapowiedź nie oznacza na razie automatycznej zmiany obecnego powszechnego wieku emerytalnego, który wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Dyskusja dotyczy przede wszystkim zasad uzyskiwania prawa do emerytury stażowej.