Masz smartfon lub tablet? Powinieneś płacić za niego abonament RTV, gdyż w 2026 roku te urządzenia będą traktowane na równi z telewizorami i odbiornikami radiowymi. Co jeszcze się zmieniło i o ile wzrosły opłaty?

Rok 2026 przynosi waloryzację stawek, co jest podyktowane koniecznością utrzymania płynności finansowej nadawców publicznych w ostatnim roku funkcjonowania starego systemu. Zgodnie z decyzją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, miesięczna opłata za posiadanie odbiornika radiowego wzrośnie do kwoty 9,50 zł. W przypadku posiadaczy telewizorów lub pełnych zestawów RTV, comiesięczne zobowiązanie wyniesie 30,50 zł.

W skali całego roku oznacza to wydatek rzędu 366 zł dla gospodarstwa domowego, które nie skorzysta z przysługujących zniżek. Ustawodawca utrzymał bowiem mechanizm gratyfikowania osób płacących z góry. Uregulowanie należności za 12 miesięcy w terminie do 25 stycznia 2026 roku pozwala obniżyć całkowity koszt do 329,40 zł, co stanowi oszczędność przewyższającą oprocentowanie standardowych lokat bankowych.

Należy pamiętać, że brak rejestracji odbiornika wiąże się z ryzykiem nałożenia kary w wysokości trzydziestokrotności miesięcznej opłaty, co w przypadku telewizora oznacza jednorazową sankcję w wysokości 915 zł, nie licząc konieczności uregulowania zaległych składek.

Smartfon w świetle prawa to też telewizor

Największe kontrowersje budzi jednak interpretacja przepisów w dobie cyfrowej rewolucji. W 2026 roku Poczta Polska oraz sądy administracyjne, w tym Naczelny Sąd Administracyjny, stoją na stanowisku, że ustawowa definicja „odbiornika” obejmuje każde urządzenie techniczne zdolne do natychmiastowego odbioru programu. W praktyce oznacza to, że smartfony, tablety oraz laptopy są traktowane na równi z tradycyjnym sprzętem RTV.

Dla przeciętnego gospodarstwa domowego, które posiada już zarejestrowany telewizor, zmiana ta jest neutralna finansowo – w Polsce obowiązuje zasada jednej opłaty od gospodarstwa, niezależnie od liczby posiadanych urządzeń. Problem pojawia się w przypadku osób, które zrezygnowały z telewizora („cord-cutters”), by uniknąć abonamentu, lecz korzystają z treści multimedialnych na komputerach czy telefonach. W świetle obecnych przepisów, osoby te są zobowiązane do rejestracji swoich urządzeń mobilnych i wnoszenia opłat.

Szczególną pułapką objęci są przedsiębiorcy. W przeciwieństwie do osób prywatnych, firmy muszą wnosić opłatę za każdy odbiornik z osobna. Dotyczy to również radioodbiorników w samochodach służbowych, także tych leasingowanych, gdzie obowiązek płatności spoczywa na korzystającym, a nie na firmie leasingowej.

Abonament RTV. Kto musi płacić, a kto uniknie opłaty?

Celem abonamentu RTV jest realizacja misji publicznej przez nadawców takich jak TVP czy Polskie Radio. Z obowiązku jego opłacania zwolnione są określone grupy społeczne, jednak system ten jest pełen biurokratycznych wymogów. Automatyczne zwolnienie z mocy prawa przysługuje jedynie seniorom, którzy ukończyli 75. rok życia – Poczta Polska powinna zaprzestać naliczania opłat na podstawie danych z rejestru PESEL.

Pozostałe uprzywilejowane grupy, takie jak osoby po 60. roku życia z emeryturą nieprzekraczającą 50% średniego wynagrodzenia (prognozowany próg na 2026 rok to ok. 4450 zł brutto), osoby bezrobotne, inwalidzi wojenni czy osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, muszą złożyć stosowne oświadczenie w placówce pocztowej. Co istotne, sam status emeryta czy inwalidy nie zwalnia z opłaty automatycznie – bez dopełnienia formalności dług będzie narastał i może zostać wyegzekwowany.

Koniec ery abonamentu na horyzoncie

Rok 2026 zapowiada się jako okres przejściowy („interregnum”) przed fundamentalną reformą planowaną na 1 stycznia 2027 roku. Rządowy projekt zakłada całkowitą likwidację ustawy o opłatach abonamentowych i zastąpienie jej bezpośrednim finansowaniem mediów publicznych z budżetu państwa w wysokości minimum 0,09% PKB.

Eksperci ostrzegają jednak przed strategią „na przeczekanie”. Likwidacja abonamentu w 2027 roku nie będzie oznaczała amnestii dla dłużników. Zobowiązania powstałe do końca 2026 roku pozostaną ważne, a organy egzekucyjne będą miały prawo dochodzić ich spłaty aż do 31 grudnia 2028 roku. Oznacza to, że unikanie płatności w ostatnim roku obowiązywania starych przepisów może skończyć się zajęciem komorniczym w latach kolejnych.