Dziś moje refleksje skłaniają się w kierunku strasznej choroby, choroby która trawi wielu z nas. Ta choroba sprawia że ludzie, których dotyka są zakompleksieni. A ich poczucie niższości nie pozwala im cieszyć się posiadanymi darami i dobrami. Potrzebują oni tła innych, by się z nimi porównywać. Taka właśnie jest zazdrość i taki jest człowiek zawistny.

Człowiek dotknięty tą chorobą, bo inaczej tego nie można nazwać, swoją uwagę zawsze kieruje na wartości, których sam nie posiada. Zamiast odkrywać swoje talenty i rozwijać się , śledzi innych, obmyślając plany zemsty. W ten sposób dzieli, rujnuje więzi, rozbija wspólnotę.

Zazdrość i zawiść to defekty miłości, to grzechy! Zawiść idzie w parze z pychą, nieuporządkowaniem, doprowadza do zatracenia się. Zawistny człowiek nie kocha siebie! Życie w tym grzechu nie pozwala mu godnie żyć, czego tak bardzo zazdrości innym…

Ja też spotkałem takich ludzi, tych jakże chorych z zawiści… Spotkałem nawet wśród swoich znajomych, bliskich a nawet tu zgromadzonych! Z początku byli moimi przyjaciółmi, zapewniali mnie że jestem dla nich ważny, mówili ciągle o sobie a ja słuchałem bo przecież byłem w ich życiu ważny. Ale do czasu. Do czasu gdy ja zacząłem rozwijać się, do czasu gdy w moim życiu pojawiły się sukcesy… Wtedy oni odeszli i zaczęli źle mówić o mnie.

Człowiek zawistny niszczy nie tylko siebie, ale również innych. Więc kłamali a ja ich tłumaczyłem, usparawiedliwiałem bo nadal wierzyłem, że to są moi przyjaciele! Dziś gdy spoglądam wstecz widzę kto był i jest moim przyjacielem. To właśnie Ci prawdziwi, których nie pokonała zawiść zostali przy mnie i wspierają mnie każdego dnia. A tamci… Tamci którzy odeszli czasem wracają i znów udają przyjaciół…

Trawieni przez zazdrość i zawiść zapominamy, że każdy człowiek jest dziełem miłości Boga. Mimo iż każdy z nas jest różny i niepowtarzalny to każdy z nas ma swoją „boską” wartość i godność. „Gdy człowiek wybija monety, używając jednej matrycy, są one identyczne, natomiast Pan ‚wybił’ wszystkich ludzi przy pomocy matrycy pierwszego człowieka, i nikt nie jest taki sam jak jego towarzysz ”
-D. Lifschitz

Zazdroszcząc tracimy czas który moglibyśmy wykorzystać na cieszenie się własnym życiem, dlatego pracujmy i zwalczajmy to zło które jest w nas.

Ks. Leszek Tokarzewski