W sylwestrową noc informowaliśmy o trwającej akcji służb w rejonie węzła Wolin Wschód, gdzie mężczyzna znajdował się na słupie wysokiego napięcia, a na miejscu prowadzone były negocjacje. Dziś służby nie pozostawiają złudzeń – to zdarzenie mogło zakończyć się tragedią. Jak wynika z oficjalnego komunikatu opublikowanego przez Komenda Powiatowa Policji w Kamieniu Pomorskim, po godzinie 20:30 w miejscowości Recław wszystkie służby zostały postawione w stan pełnej gotowości. Sytuacja była realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia mężczyzny.

Na miejsce skierowano policjantów, straż pożarną, pogotowie ratunkowe, energetyków oraz policyjnych negocjatorów. Strażacy rozłożyli skokochron, użyto specjalistycznego sprzętu oraz drabin. Akcja trwała blisko cztery godziny, a mężczyzna przebywał na wysokości kilkudziesięciu metrów. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna był nietrzeźwy. Sam tłumaczył swoje zachowanie chęcią „lepszego oglądania fajerwerków”. Policja stanowczo podkreśla: nie był to żart, lecz skrajna lekkomyślność, która mogła zakończyć się śmiercią – zarówno jego, jak i osób niosących pomoc.

Zobacz także: Trwają negocjacje ze znajdującym się na słupie mężczyzną

W czasie, gdy dziesiątki ratowników były zaangażowane w tę akcję, służby mogły być potrzebne w innych, pilnych interwencjach – tam, gdzie ktoś naprawdę walczył o życie. Każde takie zachowanie naraża nie tylko osobę podejmującą ryzyko, ale również ratowników, paraliżuje system bezpieczeństwa i pochłania ogromne siły oraz środki. Policja apeluje o rozsądek i odpowiedzialność, zwracając uwagę, że alkohol, brawura i chwilowe „popisy” mogą mieć bardzo poważne konsekwencje – nie tylko prawne, ale przede wszystkim tragiczne w skutkach.

Służby przypominają jednoznacznie: bezpieczeństwo to nie zabawa. Szanujmy własne życie i pracę tych, którzy każdego dnia ratują innych.