
Jeszcze kilka lat temu przedsiębiorca Mateusz Muraszko pracował fizycznie przy renowacji drewnianych okien w Szwecji. Wypadek w pracy i półroczna przerwa sprawiły, że zaczął zastanawiać się nad swoją przyszłością. W 2024 roku wrócił do Polski i postawił na handel, rozpoczynając własny biznes w modelu franczyzowym Żabki. Dziś prowadzi sklep w Międzyzdrojach i dobrze wie, jak przygotować biznes na tysiące turystów odwiedzających latem polskie wybrzeże.
Czasami biznesowe marzenia zaczynają się od decyzji, żeby całkowicie zmienić dotychczasowe życie. Tak było w przypadku Mateusza Muraszko. 29-letni przedsiębiorca pochodzi z regionu północno-zachodniej Polski, ukończył liceum w Nowogardzie, a pierwsze zawodowe doświadczenia zdobywał przy produkcji szyb zespolonych. Później, podobnie jak wielu młodych Polaków, zdecydował się wyjechać za granicę. Trafił do Szwecji, gdzie przez cztery lata zajmował się renowacją drewnianych okien. Była to wymagająca praca fizyczna, która przez długi czas wyznaczała rytm jego zawodowego życia.
Wszystko zmienił wypadek w pracy. Mateusz doznał kontuzji i kolejne półtora roku spędził na zwolnieniu. Przymusowa przerwa stała się czasem na przemyślenie dalszej drogi. Zaczął inaczej patrzeć na przekonanie, że wyjazd za granicę automatycznie oznacza lepsze możliwości finansowe. Jednocześnie obserwował, jak zmienia się Polska i jego rodzinny region. Doszedł do wniosku, że zamiast szukać kolejnych możliwości za granicą, czas wrócić do kraju oraz spróbować zbudować coś własnego w miejscu, gdzie spędzał swoje dzieciństwo.
– Kiedy zdecydowałem się wrócić do Polski, wiedziałem, że chce spróbować czegoś swojego
i sprawdzić się w biznesie. O Żabce zacząłem myśleć dzięki znajomemu, który już prowadził sklep oraz pokazał mi ten model od praktycznej strony. Pomyślałem wtedy: skoro mam zaczynać nowy etap, to właśnie teraz jest najlepszy moment, żeby spróbować – mówi Mateusz Muraszko, franczyzobiorca Żabki z Międzyzdrojów.

Biznes w rytmie nadmorskiego sezonu
W 2024 roku Mateusz wrócił do Polski i rozpoczął współpracę z Żabką. Dziś prowadzi całoroczny sklep w Międzyzdrojach, który latem zaczyna funkcjonować w zupełnie innym rytmie. W szczycie sezonu jeden sklep może odwiedzać ponad dwa tysiące klientów dziennie, dlatego do wakacyjnych miesięcy trzeba przygotować się ze sporym wyprzedzeniem. Mateusz zaczyna już w kwietniu. Wtedy kompletuje większy zespół, przygotowuje zaplecze sklepu i planuje organizację pracy na najbardziej intensywne tygodnie.
– Prowadząc biznes nad morzem, trzeba trochę myśleć jak sportowiec, który wybiera się na wodę i cały czas patrzeć na obecne warunki atmosferyczne. Ja regularnie sprawdzam pogodę, ale zaglądam też na obłożenie pobliskich hoteli. Jeżeli widzę pełne rezerwacje i zapowiedź gorącego weekendu, to dla mnie sygnał, że trzeba przygotować większą dostawę i więcej osób do pracy. Nie czekam, aż tłum pojawi się w sklepie. Staram się być gotowy wcześniej – dodaje Mateusz Muraszko.

Przedsiębiorca, który nie przestaje się uczyć
Skąd takie podejście? Mateusz również po pracy chętnie pozostaje blisko świata biznesu. Regularnie sięga po książki dotyczące handlu, sprzedaży i przedsiębiorczości. Obecnie czyta „Zasada 80/20 rządzi światem. Osiągaj więcej mniejszym wysiłkiem” autorstwa Nicka Trentona, dobrze wspomina także „Myśl i bogać się. Jak zrealizować ambicje i osiągnąć sukces” od Napoleona Hilla, a wśród pozycji związanych ze sprzedażą wymienia słynną „Drogę Wilka z Wall Street” od Jordana Belforta. Lubi również film „Wilk z Wall Street”. Jak żartuje, z historii Jordana Belforta interesuje go jednak wyłącznie ta część dotycząca sprzedaży i umiejętności zainteresowania klienta – pozostałych elementów życia „Wilka” zdecydowanie nie zamierza powielać.
Dla Mateusza rozwijanie biznesu nie oznacza jednak życia wyłącznie pracą. Wolne chwile spędza z rodziną i partnerką, a własnym sposobem na wyciszenie stały się dla niego wieczorne spacery nad Bałtykiem. Lubi wyjść na plażę również sam, kiedy Międzyzdroje zaczynają zwalniać po intensywnym dniu. To moment na odpoczynek i zebranie myśli przed kolejnym dniem. Bo choć latem prowadzenie biznesu w jednym z najpopularniejszych polskich kurortów wymaga szczególnego zaangażowania, Mateusz znalazł nad morzem coś, czego kilka lat wcześniej szukał za granicą. Miejsce, w którym chce rozwijać własny biznes i układać życie na własnych zasadach.
Więcej informacji o franczyzie z Żabką: www.zabka.pl/franczyza
Materiał promocyjny













17 komentarzy
Anna mówi:
sie 30, 2026
o godzinie 13:26
Do Stałego Forumowicza!
Tu niestety ludzi różnie traktują zależy skąd pochodzisz. Sama byłam na zwolnieniu w Szwecji 1,5 roku a potem wysłali mnie na 50% do pracy a50% na zwolnieniu. A znam osobę co na ADHD jest 11 lat na zwolnieniu. To chore, utkwił w systemie i nic nie robią. Nawet o rentę jeszcze go nie zakwalifikowali.
Wawiak mówi:
sie 30, 2026
o godzinie 10:32
Tragedia, widac ze malo ogarniety typek , skoro wszedl w to bagno pomimo tylu materiałów w necie na temat tego obozu koncentracyjnego
Janek mówi:
sie 30, 2026
o godzinie 10:30
Hahaha wrócić i zacząć kierat w tym obozie zagłady, mistrz !
Marek mówi:
sie 29, 2026
o godzinie 11:26
Franczyza. Pomysł jak walić ludzi w powietrze. Wszelkiego rodzaju franczyzę opierają się na tym samym modelu. Mam sobiebpomysl potrzebuje idiotów którzy w niego uwierzą i będą robić wszystko co im karze kupować u mnie sprzedawać po ustalonych cenach otwierać w lokalizacjach przeze mnie wskazanych a jak coś się posypie ….. jak w 97% to wina idioty który nie dostatecznie dogłębnie przyswoił moją wizję. Ale jeleni nie brakuje. Tyle franczyzą. 🤣😂
Anonim mówi:
sie 29, 2026
o godzinie 16:55
Nie całkiem. Nie ma to jak powielać zasłyszane pseudo- informacje. Na 100% franczyzie zarabiam od lat dość duże pieniądze. Ale wolnego mam niewiele.
Anonim mówi:
sie 29, 2026
o godzinie 8:30
Dla kogo ta propaganda? Jakoś mi tu entuzjazmem nie wali.
Niech typek troszkę potyra to zobaczy.
Qwerty mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 23:47
Szwecja też jest nad Bałtykiem – tytuł i już czuć profesjonalizm autora
Magdalena mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 20:19
Pochwalam pomysł i zapał do pracy. Niech się biznes rozwija. Dobrze że są jeszcze osoby które chcą pracować, mają pomysł na uczciwe życie i zarobek. Większość chce mieć pieniądze ale nie pracować i zajmują się kradzieżą albo przemytem.
Magdalena mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 20:16
Pochwalam pomysł i zapał do pracy. Niech się biznes rozwija.Dobrze są jeszcze osoby które chcą pracować, mają pomysł na uczciwie życie i zarobek. Większość chce mieć pieniądze ale nie pracować i zajmują się kradzieżą albo przemytem.
Anonim mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 18:00
Jeszcze w Kamieniu niech otworzy 😆😆😆
Anonim mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 17:59
Śmiechu warte
Artek mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 9:57
PiS ściągał imigrantów a KO Polaków. Pięknie.
XD mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 9:14
XD
Anonim mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 8:58
Reklama?. Ze Szwecji do Polski żabka śmiechu warte
staly forumowicz mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 8:05
Trochę to dziwne, 18 miesięcy na zwolnieniu? Ja byłem 6 miesięcy na zwolnieniu. Następnie 4 miesiące, zasiłku rehabilitacyjnego. Pod koniec zasiłku myśli się, czy iść do pracy czy też składać ,,papiery” o rentę chorobową. Takie są procedury.
Anonim mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 7:36
Tak, tak, złoty biznes te Żabki, zwłaszcza dla franczyzobiorców. Lubi wyjść na puste plaże, bo dopiero jak zamknie ten kołchoz to ma czas, czyli w nocy. Wolny czas spędza w rodziną w żabce, ale za to niedziele może poświęcić całe rodzinie, jak przyjdą do żabki mu pomóc.
Gość mówi:
sie 28, 2026
o godzinie 7:10
I TAK MATEUSZ ZOSTAŁ PRACOWNIKIEM ŻABY :)