W najbliższych dniach nad Polską mogą pojawić się wojskowe bezzałogowce wykonujące loty na bardzo dużych dystansach. Siły Zbrojne RP przygotowują testy polskich systemów uzbrojenia, które mają umożliwiać precyzyjne rażenie celów oddalonych nawet o około 1000 kilometrów. Mieszkańcy terenów, nad którymi prowadzone będą próby, mają być wcześniej informowani za pomocą Alertów RCB.

O planowanych testach poinformował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Wojsko chce sprawdzić rozwiązania rozwijane przez polski przemysł w ramach zdolności określanych jako Deep Precision Strike.

Chodzi o bezzałogowe systemy, które w przyszłości miałyby pozwalać na wykonywanie precyzyjnych uderzeń na bardzo dużą odległość, a jednocześnie być na tyle stosunkowo tanie, aby możliwe było ich użycie na większą skalę.

– Chodzi o to, by przeciwnik już na etapie planowania agresji wiedział, że jej koszt może być bardzo wysoki. To właśnie wzmacnia odstraszanietłumaczył wiceminister obrony.

Testy mają przebiegać etapami. W pierwszej kolejności poszczególne konstrukcje zostaną sprawdzone na poligonie. Dopiero po spełnieniu wymagań stawianych przez wojsko będą mogły przejść do kolejnej fazy.

Ta ma obejmować loty w specjalnie wyznaczonych korytarzach powietrznych. I właśnie wtedy informacje o prowadzonych próbach mogą trafić bezpośrednio na telefony mieszkańców.

Wiceminister zapowiedział, że osoby znajdujące się na obszarach objętych testami mają otrzymywać specjalne komunikaty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

MON uspokaja jednocześnie, że podczas testów bezzałogowce nie będą wyposażone w głowice bojowe. Próby mają służyć sprawdzeniu ich możliwości, zasięgu oraz działania poszczególnych systemów.
Za koordynację całego procesu odpowiada Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia. Testy prowadzone są w oparciu o decyzję MON z 12 września 2025 roku, która określiła zasady sprawdzania przez Siły Zbrojne m.in. dronów, bezzałogowych systemów uzbrojenia oraz urządzeń przeznaczonych do ich zwalczania.
Na razie nie podano dokładnych tras planowanych lotów ani listy wszystkich miejsc, nad którymi mogą pojawić się testowane maszyny. Dlatego mieszkańcy powinni zwracać uwagę na komunikaty RCB – otrzymanie takiej wiadomości w związku z próbami wojskowymi nie będzie oznaczało, że dron znajdujący się w powietrzu posiada uzbrojenie bojowe.