
Miłość unosiła się w powietrzu – i to dosłownie! Członkowie grupy Dziwnowskie MORSy postanowili uczcić Walentynki w swoim stylu, organizując wyjątkowe, walentynkowe morsowanie nad Bałtykiem. Choć temperatura powietrza wynosiła zaledwie +1°C, a wody około -1°C, nastroje były zdecydowanie gorące.
Na plaży pojawiły się kolorowe peruki, zabawne akcesoria i walentynkowe akcenty. Nie zabrakło czerwonych serc, uśmiechów oraz odrobiny kontrolowanego szaleństwa. Wspólne zanurzenie w lodowatej wodzie było nie tylko próbą charakteru, ale przede wszystkim okazją do integracji i dobrej zabawy.

– Zimno? Tylko z nazwy! – śmieją się uczestnicy. – Kiedy jest dobra ekipa, pozytywna energia i uśmiech, nawet lodowata woda staje się ciepła od naszych serc.

Walentynkowe morsowanie pokazało, że święto zakochanych można celebrować na wiele sposobów – także w sportowym, aktywnym i pełnym humoru wydaniu. Były wspólne zdjęcia z flagą Dziwnowskich MORSów, symboliczne serca unoszące się nad głowami uczestników oraz oczywiście szybkie, ale odważne wejście do morza.

Organizatorzy dziękują wszystkim za obecność i zapowiadają kolejne spotkania. Jak podkreślają, morsowanie to nie tylko hartowanie ciała, ale przede wszystkim budowanie relacji, wspólnoty i dobrej energii – niezależnie od temperatury.













5 komentarzy
Anonim mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 19:22
Rzeczywiście,same morsy,a gdzie szczupłe foczki?
kamienianka mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 17:01
WIELKI SZACUN
Anonim mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 15:47
Dziwne to morsowanie?
Dlaczego nie ma żadnego zdjęcia gdy te „MORSY” są zanurzone w wodzie?
Jak dla mnie to ściema
ewa mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 17:02
SIEDZISZ W FOTELU I SCIEMNIASZ
Anonim mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 17:51
To się zgadza. Nigdy nie było zdjęcia w zanurzeniu powyżej jakiś 50- 70%. Może wtedy już się kończy klisza ;) . Początek, jakieś wygibusy do kamery i tyle…