Trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie dla takiego działania. Z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Wolinie zniknął automatyczny defibrylator AED – urządzenie, które zostało przekazane placówce po to, aby w sytuacji nagłego zatrzymania krążenia ratować ludzkie życie. W miejscu, w którym znajdował się sprzęt, pozostała dziś jedynie specjalna szafka.

Do zdarzenia mogło dojść pod koniec sierpnia lub na początku września. Z informacji, do których dotarła nasza redakcja, wynika, że ktoś zabrał znajdujący się w specjalnej obudowie defibrylator. Nie wiadomo, kto ani z jakiego powodu zdecydował się na taki krok. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że nie chodzi o zwykły element wyposażenia szkoły, ale o urządzenie przeznaczone do użycia w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. W przypadku nagłego zatrzymania krążenia właśnie szybki dostęp do AED może mieć kluczowe znaczenie.

Defibrylator w Wolinie nie znalazł się przypadkowo. 14 listopada 2025 roku w Szpitalu w Kamieniu Pomorskim odbyło się uroczyste przekazanie urządzeń AED szkołom prowadzonym przez Powiat Kamieński. Był to element szerszej współpracy szpitala z placówkami oświatowymi, obejmującej także szkolenia kadry i uczniów z zakresu obsługi urządzeń i udzielania pierwszej pomocy. Sprzęt trafił wówczas do pięciu placówek: Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Benicach, „Staszica” w Kamieniu Pomorskim, Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Wolinie, Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Krzywoustego w Kamieniu Pomorskim oraz Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Kamieniu Pomorskim.

Sama wolińska szkoła informowała później, że od 15 grudnia posiada nowe urządzenie ratujące życie, podkreślając jego znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa, ale również edukacji uczniów i pracowników w zakresie pierwszej pomocy.  Dziś urządzenia już tam nie ma. Pozostaje pytanie, po co komu defibrylator zabrany ze szkoły? To specjalistyczny sprzęt, który miał być dostępny właśnie wtedy, gdy liczą się sekundy.