38% Polaków nie zamierza „bawić się” w oddawanie opakowań kaucyjnych – wynika z badania dla ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej #rePETujemy. Dlaczego tak wiele osób „nie ma ochoty ani potrzeby” uczestniczenia w systemie kaucyjnym nawet biorąc pod uwagę, że tracą przez to pieniądze?

Z opublikowanego w połowie lutego 2026 roku badania instytutu IQS wynika, że po sześciu miesiącach od wejścia w życie nowych przepisów, świadomość obywateli jest ogromna. Aż 88% ankietowanych doskonale wie, że system już funkcjonuje. Jedynie marginalny odsetek społeczeństwa pozostaje w błędzie – 6% badanych wciąż myśli, że kaucja to dopiero śpiew przyszłości, a kolejne 6% w ogóle o niej nie słyszało.

Skąd czerpiemy wiedzę o tym, że za butelki i puszki pobierana jest dodatkowa opłata? Dla ponad połowy Polaków (53%) głównym źródłem informacji jest Internet, na co nakładają się efekty rządowych kampanii (48%). Jednak niezwykle skutecznym „przypominaczem” okazuje się sam paragon sklepowy – aż 39% konsumentów dowiaduje się o systemie, widząc wyraźnie wyszczególnioną kwotę kaucji przy kasie.

Przekucie wiedzy w realne działanie wypada całkiem obiecująco, choć do ideału wciąż daleko. Z ogólnopolskiego sondażu dowiadujemy się, że 62% z nas bierze aktywny udział w systemie. W tej grupie 40% osób robi to regularnie, wyrabiając w sobie nowy, ekologiczny nawyk, podczas gdy 22% oddaje opakowania jedynie sporadycznie. Nikogo nie powinien dziwić fakt, że to finanse osobiste są tu głównym motywatorem. Dla 55% badanych główną zachętą do pójścia do sklepu z torbą pustych butelek i puszek jest po prostu perspektywa zwrotu kaucji, a dopiero na drugim miejscu (37% wskazań) plasuje się realna troska o recykling.

Z rynkowego punktu widzenia prawdziwym wyzwaniem pozostaje jednak ogromna grupa 38% Polaków, którzy świadomie rezygnują z oddawania opakowań. Dlaczego bojkotują system? Powody są bardzo prozaiczne. Konsumenci ci wprost przyznają, że nie mają w domach wystarczającej ilości miejsca na magazynowanie niezgniecionych butelek (33%) oraz brakuje im czasu na dodatkowe segregowanie odpadów (32%). Ponadto, dla 34% „sceptyków” główną barierą wejścia jest całkowity brak punktów zwrotu w ich najbliższej okolicy.