Kierowców czekają złe informacje od poniedziałku, bo analitycy prognozują, że nadchodzący tydzień przyniesie kolejne podwyżki na stacjach. Litr benzyny 95 może kosztować 6,50 zł, a oleju napędowego 7,55 zł, co by oznaczało wzrosty odpowiednio o 25 i 56 gr w ciągu tygodnia.

Od soboty 28 lutego trwa wojna na Bliskim Wschodzie. Konflikt, który rozlewa się w regionie, rozpoczęły ataki powietrzne USA oraz Izraela na Islamską Republikę Iranu. Teheran skorzystał już z „gospodarczej opcji atomowej” – praktycznie zablokował ruch przez Cieśninę Ormuz, która jest kluczowa dla dostaw gazu i ropy z państw Zatoki Perskiej.

Wojna na Bliskim Wschodzie sprawia, że ceny ropy i gazu skokowo rosną. Najpopularniejszym gatunkom surowca niezbędnego do produkcji paliw niewiele brakuje do poziomu 100 dol. za baryłkę.

Od poniedziałku na stacjach prognozowane są kolejne podwyżki cen paliw, jak wynika z najnowszych raportów analityków serwisu e-petrol.pl oraz BM Reflex. Litr benzyny 95 może kosztować 6,50 zł, a oleju napędowego 7,55 zł, co by oznaczało wzrosty odpowiednio o 25 i 56 gr w ciągu tygodnia.

Olej napędowy od poprzedniego piątku podrożał o szokujące 1373,20 zł i metr sześcienny tego paliwa jest przez producentów wyceniany dzisiaj średnio na 6150,20 zł. To jego najwyższa cena od stycznia 2023 r. Średnie notowania 95-oktanowej benzyny na przestrzeni tygodnia wzrosły o 536,20 zł i jej aktualna cena to 5008,20 zł/metr sześcienny. Tak droga benzyna w hurcie ostatni raz była w lipcu 2024 r.” – podkreślili analitycy portalu e-petrol.pl.

Z kolei BM Reflex zwraca uwagę, że „skala podwyżek na rynku hurtowym w tak krótkim czasie, przy jednoczesnej zwiększonej sprzedaży nie pozostawia właścicielom stacji miejsca na utrzymywanie cen na niezmienionym poziomie„.