Polski rząd przygotowuje rozwiązania, które mogą znacząco zmienić sposób korzystania z internetu przez młodych ludzi. Jak zapowiedział wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, jeszcze w grudniu 2026 roku ma zostać udostępniona technologia pozwalająca ograniczyć dostęp nieletnich do mediów społecznościowych.

Planowane rozwiązanie ma umożliwić anonimową weryfikację wieku użytkowników. System ma działać w oparciu o tzw. portfel tożsamości cyfrowej, który będzie dostępny m.in. w aplikacji mObywatel. Dzięki temu platformy internetowe będą mogły sprawdzić, czy użytkownik spełnia wymagania wiekowe, nie uzyskując przy tym innych danych osobowych.

Social media dopiero od 15. roku życia

Równolegle trwają prace nad przepisami, które miałyby wprowadzić ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 lat. Według zapowiedzi rządu nowe regulacje mogłyby wejść w życie w 2027 roku, a obowiązek weryfikacji wieku spoczywałby na platformach takich jak Facebook, Instagram czy TikTok.

Politycy podkreślają, że zmiany mają związek przede wszystkim z pogarszającą się kondycją psychiczną młodzieży oraz rosnącą skalą zagrożeń w internecie, takich jak uzależnienie od mediów społecznościowych, cyberprzemoc czy kontakt z niebezpiecznymi treściami.

Telefony poza szkołą?

Wśród propozycji pojawia się także zakaz korzystania z telefonów komórkowych podczas lekcji w szkołach podstawowych. Taki przepis mógłby wejść w życie już od września 2026 roku.

Rząd argumentuje, że ograniczenie korzystania ze smartfonów i mediów społecznościowych ma pomóc w poprawie koncentracji uczniów, a także zmniejszyć presję i negatywny wpływ internetu na młodych ludzi.

Podobne rozwiązania rozważają lub wprowadzają również inne państwa. W niektórych krajach Europy trwają prace nad przepisami ograniczającymi dostęp do platform społecznościowych dla najmłodszych, a Australia jako pierwsza na świecie wprowadziła już zakaz korzystania z social mediów przez dzieci poniżej 16. roku życia.