
Ceny gazu w Europie gwałtownie rosną, a przed nami sezon grzewczy. Rząd zapowiada działania, które mają ochronić Polaków przed wysokimi rachunkami. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański potwierdził, że trwają prace nad specjalnymi rozwiązaniami dla gospodarstw domowych. Ich szczegóły powinniśmy poznać jeszcze w listopadzie. W piątek głos zabrał również minister energii Miłosz Motyka, wskazując, że priorytetem jest obecnie wsparcie odbiorców gazu.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w programie Polsat News potwierdził, że rząd analizuje możliwości ograniczenia skutków wzrostu cen gazu.
– Trwają prace, na stole jest kilka rozwiązań – powiedział minister, zapowiadając przedstawienie propozycji w najbliższych tygodniach. Jak zaznaczył, za przygotowanie szczegółowych mechanizmów odpowiada Ministerstwo Energii. Według zapowiedzi rozwiązania dotyczące rynku gazu mają zostać przedstawione jeszcze w listopadzie.
W piątek, 30 października, do sprawy odniósł się także minister energii Miłosz Motyka. Potwierdził, że rząd w pierwszej kolejności koncentruje się na ochronie odbiorców gazu ziemnego.
Resort analizuje różne możliwości, w tym ewentualne rozwiązania wymagające zmian ustawowych. Rozważane są również działania dotyczące rynku energii elektrycznej, jednak w tym przypadku rozmowy znajdują się na wcześniejszym etapie.
Czy gaz podrożeje już w listopadzie?
Warto podkreślić, że wzrost cen gazu na europejskich giełdach nie oznacza automatycznie natychmiastowych podwyżek rachunków dla polskich gospodarstw domowych.
Obowiązująca taryfa myORLEN, czyli dawnego PGNiG Obrót Detaliczny, została przedłużona do 31 grudnia 2026 roku.
Zgodnie z decyzją Urzędu Regulacji Energetyki cena sprzedaży gazu dla najpopularniejszych grup taryfowych gospodarstw domowych wynosi obecnie 197,29 zł za MWh. Do końcowego rachunku doliczane są również opłaty dystrybucyjne i pozostałe należności.
Oznacza to, że osoby korzystające z tej taryfy nie powinny odczuć obecnego wzrostu cen giełdowych w stawce za sam gaz do końca bieżącego roku.
Największą niewiadomą pozostaje jednak to, co stanie się z cenami od stycznia 2027 roku. Właśnie dlatego zapowiadane przez rząd działania mogą mieć szczególne znaczenie dla milionów odbiorców.

















1 komentarz
Anonim mówi:
paź 30, 2026
o godzinie 15:58
„Wyprowadzą nas z UE”. Tusk apeluje do wyborców
Donald Tusk zaapelował do swoich wyborców, by „wyprowadzili za rok z parlamentu” polityczną opozycję, albo „oni wyprowadzą nas z Unii Europejskiej”. To kolejny wpis szefa rządu odnoszący się do słów Jarosława Kaczyńskiego.
TUSK; Ten facet najpierw straszy Rosją a gdy na to się nie dajemy nabrać to straszy POLEXITEM.
Ten kretyn już nie ma za co się złapać tak mu się dupa ściska. Chory z zacietrzewienia i nienawiści do Polaków tylko kłamie, kłamie i kłamie.
Mistrz horroru od straszenia; sobą.