
Groźnie wyglądające zdarzenie na trasie pomiędzy Wisełką a Kołczewem. Kobieta jadąca rowerem elektrycznym straciła panowanie nad jednośladem, wypadła z drogi, zjechała ze skarpy i uderzyła w drzewo. Poszkodowana straciła przytomność. Na jaw wyszedł też zaskakujący szczegół. Badanie miało wykazać u niej około 1,5 promila alkoholu.
Do zdarzenia doszło na 13. kilometrze drogi, na odcinku prowadzącym z Wisełki w kierunku Kołczewa. Podczas zjazdu ze wzniesienia kobieta poruszająca się rowerem elektrycznym straciła nad nim panowanie. Zjechała poza jezdnię, spadła ze skarpy i uderzyła w drzewo.
Upadek był na tyle poważny, że kobieta straciła przytomność i doznała obrażeń. Kiedy na miejsce dotarli strażacy, poszkodowana odzyskała już świadomość. Ratownicy zabezpieczyli ją, opatrzyli odniesione obrażenia i ułożyli na desce ortopedycznej. Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego kobieta została przekazana medykom. Następnie przewieziono ją do szpitala w Świnoujściu, gdzie miała przejść dalszą diagnostykę.
To jednak nie koniec tej historii. Według informacji przekazanych z miejsca zdarzenia, badanie wykazało u rowerzystki około 1,5 promila alkoholu. Na miejscu działania prowadzili strażacy Państwowej Straży Pożarnej, druhowie z OSP Kołczewo oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.













