– Widać, że rynki zareagowały na to bardzo pozytywnie, cena ropy spada 15-16 proc. – powiedział w „Graffiti” minister finansów Andrzej Domański, odnosząc się do ogłoszonego w nocy zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie. – Ważne, że spadają ceny również już produktów w takich notowaniach rynkowych diesla. (…) To jest dobra informacja również dla polskich kierowców – dodał.

Minister finansów Andrzej Domański powiedział w „Graffiti”, że zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie przełożyło się na spadki ceny ropy na giełdach ok. 15 proc., co w ciągu kilku dni będzie odczuwalne także dla kierowców w Polsce.

– Wszyscy się cieszymy z tego, że mamy to zawieszenie broni. Dwutygodniowe co prawda, ale widać, że rynki zareagowały na to bardzo pozytywnie. Cena ropy spada o 15-16 proc.- przekazał Domański.

– Ważne, że spadają ceny również już produktów w takich notowaniach rynkowych diesla. (…) To jest dobra informacja również dla polskich kierowców – przekazał minister.

Pytany przez Marcina Fijołka o przyszłość programu CPN Andrzej Domański potwierdził, że spadające ceny paliw będą decydujące dla dalszych interwencji rządu. Minister finansów nie krył, że 600 mln zł, które są wydawane z budżetu na interwencję na rynku paliwowym to „potężna kwota”.

– Spadki, które widzimy w tej chwili na rynkach, znajdą przełożenie w niższych cenach paliw na stacjach. To jest rzecz absolutnie naturalna. Ten proces oczywiście zabiera kilka dni, bo najpierw spada cena ropy, następnie spada cena paliw w hurcie, później znajduje to przełożenie w cenie na stacji benzynowej. Więc oczywiście, że spadki będą widoczne na stacjach benzynowych. Zabierze to kilka dni – powiedział Domański.

– Będziemy analizować sytuację na stacjach benzynowych, właśnie w cenach hurtowych i będziemy podejmować adekwatne, jeżeli to będzie niezbędne, działania. To jest potężna kwota miliard 600 milionów złotych, która z pieniędzy wszystkich podatników jest kierowana na rzecz tego, aby ceny paliw na stacjach benzynowych były niższe – przekazał minister.