Z głębokim smutkiem społeczność Łukęcina przyjęła wiadomość o śmierci ks. Zygmunta Wawszczaka – kapłana, który przez wiele lat związany był z Pobierowem i odegrał szczególną rolę w duchowym życiu mieszkańców nadmorskich miejscowości.

Choć przed 1998 rokiem w Łukęcinie nie funkcjonowała jeszcze samodzielna parafia, ks. Zygmunt regularnie przyjeżdżał tu z Pobierowa, aby odprawiać Msze Święte. Najpierw sprawował liturgię w ośrodku „Muszelka”, później w ośrodku „Górnik”. Troszczył się nie tylko o stałych mieszkańców, ale również o licznie przybywających w sezonie letników. Dla wielu był pierwszym duszpasterzem realnie związanym z Łukęcinem – obecnym, życzliwym i oddanym wspólnocie.

Przez długie lata pełnił posługę w Parafii pw. Najświętszego Odkupiciela w Pobierowie, gdzie zapisał się jako kapłan zaangażowany, bliski ludziom i oddany swojej misji. Jego kapłaństwo obejmowało nie tylko codzienną pracę duszpasterską, ale również budowanie wspólnoty i umacnianie więzi w lokalnym środowisku.

Dla wielu mieszkańców regionu był kimś więcej niż proboszczem – był przewodnikiem duchowym, powiernikiem i człowiekiem, do którego można było zwrócić się w chwilach radości i trudności. Jego obecność w Łukęcinie w latach, gdy miejscowość nie miała jeszcze własnej parafii, pozostanie ważnym elementem jej historii.