
Przed Sądem Rejonowym w Kamieniu Pomorskim toczy się proces dotyczący podejrzenia znęcania się nad dwoma psami – Maksem i Wigorem. Sprawa, o której poinformowała Fundacja Animals Przystań Świnoujście, jest efektem interwencji podjętej po sygnałach o dramatycznym stanie zwierząt.
Wigor, niestety, nie doczekał finału tej historii. Maks przeżył, choć jego przypadek od początku wstrząsał osobami zaangażowanymi w ratowanie zwierząt. Radio Szczecin opisywało wcześniej, że pies trafił do fundacji z łańcuchem wrośniętym w szyję i ogromnymi ranami. Po leczeniu i opiece wolontariuszy doszedł do siebie i szukał nowego domu.
Jak przekazała fundacja, po złożeniu zawiadomienia trzeba było czekać ponad dwa lata, aby sprawa trafiła na sądową wokandę. W środę odbyła się druga rozprawa. Przed sądem zeznawali przedstawiciele fundacji, a organizację jako oskarżyciela posiłkowego wspiera pro bono adwokat Jagoda Osowicka.
To nie jest pierwsza tak trudna interwencja, z jaką mierzą się wolontariusze Animals Przystań Świnoujście. Organizacja od lat reaguje na dramaty zwierząt – zarówno domowych, jak i dzikich. Wśród opisywanych spraw był m.in. Bandzio z Kołczewa, pies, który przez długie miesiące miał przebywać w opuszczonym domu, w izolacji i fatalnych warunkach. Po interwencji fundacji otrzymał szansę na nowe życie.
Fundacja interweniowała także w sprawie rannych dzikich zwierząt. Jedna z poruszających historii dotyczyła dwóch lisów przy trasie S3 – rannego zwierzęcia oraz drugiego lisa, który nie odstępował go na krok. Mimo pomocy wolontariuszy i policji oba zwierzęta ostatecznie nie przeżyły. W innej sprawie wolontariusze uczestniczyli w akcji ratowania mewy zaplątanej w kolczasty drut przy świnoujskim areszcie.
Każda taka interwencja to nie tylko emocje i dramatyczna walka o życie zwierząt. To także konkretne koszty: paliwo, transport, diagnostyka, operacje, leki, rehabilitacja, karma, opieka weterynaryjna i działania prawne. W przypadku Wigora fundacja informowała wcześniej o kosztach leczenia sięgających około 10 tysięcy złotych – obejmujących m.in. operację, rezonans, badania, leki i wizyty specjalistyczne.
Dlatego przy okazji tej sprawy fundacja przypomina, że pomagać można nie tylko w chwili głośnych interwencji. Wsparcie potrzebne jest każdego dnia – przy leczeniu, karmieniu i zabezpieczaniu kolejnych zwierząt, które trafiają pod opiekę wolontariuszy. Animals Przystań Świnoujście można wesprzeć chociażby poprzez zrzutkę , w której organizacja wskazuje, że stałe wpłaty pozwalają planować leczenie, zakup karmy i poprawę warunków dla podopiecznych. —-> KLIKNIJ TUTAJ <—–
Pomocą jest także adopcja, dom tymczasowy, przekazanie karmy, udostępnianie ogłoszeń, reagowanie na krzywdę zwierząt i zgłaszanie przypadków zaniedbań odpowiednim służbom lub organizacjom. W sprawie Maksa i Wigora o winie oraz ewentualnej karze zdecyduje sąd. Dla fundacji i osób zaangażowanych w ratowanie zwierząt ten proces ma jednak znaczenie większe niż jedna sprawa. To sygnał, że cierpienie zwierząt nie może być zamiatane pod dywan, a ci, którzy je krzywdzą, muszą liczyć się z odpowiedzialnością.













1 komentarz
Aneta mówi:
maj 8, 2026
o godzinie 20:45
Stanowczo kary dla sadystów, którzy tak się znęcają, zaniedbują zwierzęta powinny być zaostrzone. Co te zwierzaki winne 🥹, że chciały domu, miłości…