
„My nasze warunki utrzymania mamy ustalone z policją i zarządcą drogi, my wiemy jak możemy jeździć. Ludzie nie wiedzą, nagrywają, a inni łapią to jak pelikany” – napisał w wiadomości do naszej redakcji właściciel firmy odpowiedzialnej za zimowe utrzymanie drogi krajowej nr 3. Wszystko w związku z publikacją materiału nadesłanego przez naszego Czytelnika, obrazującego jazdę „na wstecznym” pługopiaskarki.
Sprawy, która zaczęła się od jednego nagrania, a przerodziła w dyskusję o granicach prawa, bezpieczeństwie i podejściu do obywatelskiego patrzenia wykonawcom – na ręce. – Jeśli trzeba będzie zgłoszę film na policję do usunięcia i namierzenia nagrywającego, bo tak jak napisałem, nie ma tam ani chodnika ani miejsca do zatrzymania. Widzę, że mamy takie czasy, że już z nikim nie nie można załatwić – stwierdził w wiadomości przesłanej do naszej redakcji właściciel firmy, który chciał „dogadać się” w sprawie usunięcia filmu wyświetlonego kilkadziesiąt tysięcy razy.
Cofanie na drodze ekspresowej
Na nagraniu zarejestrowanym przez Czytelnika widać pojazd zimowego utrzymania dróg, tzw. pługopiaskarkę, cofającą i poruszającą się pod prąd po drodze ekspresowej S3. To manewr, który – zgodnie z przepisami – jest na drogach ekspresowych bezwzględnie zabroniony, z wyjątkiem pojazdów uprzywilejowanych poruszających się na sygnałach świetlnych i dźwiękowych. Pojazdy utrzymania dróg, nawet wyposażone w żółte światła ostrzegawcze, nie są pojazdami uprzywilejowanymi. Żółte światło nie daje prawa do cofania na S3, jazdy pod prąd ani ignorowania podstawowych zasad ruchu drogowego.
„My wiemy, ludzie nie wiedzą”
Zamiast jednak merytorycznej rozmowy o niebezpiecznym manewrze, po publikacji nagrania redakcja została poproszona o jego usunięcie. Jak tłumaczył właściciel firmy, materiał „zaszkodził firmie”. Można stwierdzić, że problemem nie był sam manewr, lecz to, że ktoś go nagrał i upublicznił. – „My nasze warunki utrzymania mamy ustalone z policją i zarządcą drogi, my wiemy jak możemy jeździć. Ludzie nie wiedzą, nagrywają, a inni łapią to jak pelikany.”.
Chwilę później, właściciel firmy skasował swoje wypowiedzi i zablokował możliwość dalszej konwersacji. Redakcja skierowała w tej sprawie pytania do odpowiednich instytucji, bo jeśli rzeczywiście istnieją „ustalone z policją” zasady pozwalające na cofanie na S3. Do tematu wrócimy.














19 komentarzy
Anonim mówi:
sty 4, 2026
o godzinie 23:17
Znajomości w policji? No proszę, a przepisy i narażanie innych?
Anonim mówi:
sty 4, 2026
o godzinie 17:03
Anonimy bronią potencjalnych morderców, masakra
Anonim mówi:
sty 4, 2026
o godzinie 9:18
Naprawdę ręce opadają, nagrywający ma pretensje- pytanie- Jakby na tym odcinku uległ wypadkowi zw wzgl na śliską jezdnię co by napisał?, kogo by oskarżył?
Anonim mówi:
sty 4, 2026
o godzinie 9:10
Nagrywać, nagrywać. Rzeczywisty obraz nie kłamie i mówi jak jest i było. Wszyscy się tego boją bo ujawnia nagą prawdę.
Słowianin mówi:
sty 4, 2026
o godzinie 8:09
Pojazd, wysyłający zółte sygnały błyskowe może min jechać pod prąd z zachowaniem szczególnej ostrożności, na nagraniu nie ma wcale ruchu,
anonim mówi:
sty 4, 2026
o godzinie 7:03
zaraz ,zaraz -ktoś powołuje się na WPŁYWY W POLICJI ??? –A KTORY to POLICJANT ??? i jak dlugo bedzie pracowal w policji ??? Trasy szybkiego ruchu są tak zaprojektowane i budowane ,że wystarczy palcem po mapie –ZAPLANOWAĆ PRAWIDLOWE UTRZYMANIE DROGI BEZ JAKIŚ I GRÓŻB!!! Jeżeli podpisano umowę to albo –przekręt z jej podpisaniem ,ze szkodą dla PAŃSTWA i umowa to fikcja –albo NIKT nie panuje nad PRAIDŁOWYM NADZOREM TECHNICZNYCH TEJ DROGI i jej prawidłowym utrzymaniem !!!
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 19:38
Nagrywanie to jedynie dokumentowanie faktu rzeczywistego. A wszyscy się tego boją i potępiają. Dlaczego ? Nawet policja podchodzi do tego bardzo nerwowo. A nie może zabronić i wymyśla że to utrudnianie czynności. A czynności należy dokumentować bo później często zaprzeczają jak najęci.
Andrzejek mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 16:33
A nagrywający nie stwarzał zagrożenia zatrzymując się na drodze i używając telefonu zapewne za kierownicą ?
Najpierw upewnij się że sam jesteś święty a dopiero później czepiaj się ludzi którzy pracują żebyś bezpiecznie dowiózł swoją dupę do domu…
No mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 15:41
Ci co tak nagrywają powinni też kiedyś zostać nagrani przez jakiegoś cwaniaka, zobaczą jak to fajnie być oczernionym , zwłaszcza za nic..
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 15:08
I po co ten artykuł, niech robią swoją robotę, później będzie płacz, że zima zaskoczyła drogowców. Dajcie im pracować i cieszcie się, że ktoś tą robotę chce robić
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 14:56
Ja jestem ciekaw jakby ktoś wjechał w niego to co wtedy ? Jakby zginął ktoś zjajomy albo rodzina?
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 17:48
to znaczy ze ten ktoś co by w niego wjechał nie powinien nigdy mieć prawo jazdy, skoro nie widzi tak dużego i oświetlonego obiektu na swojej drodze.
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 21:58
Nie takie tragedie były troszeczkę rozsądku
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 13:54
Na nagraniu nie widać aby piaskarka stwarzała zagrożenie w ruchu drogowym. Więc o co tyle szumu? Ważne, że drogą bezpiecznie można przejechać.
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 12:53
Dobrze, że o tym piszecie. Będę w nocy bardziej uważał na takich czubków.
Adam B. mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 12:04
Jeszcze jedno, autor posta nie doinformowany lub zatrzymał się w czasach PRL… Pługopiaskarki są w gminie i kiedyś, teraz piachem nie wolno sypać na takich drogach. Plugosolarki drogi Panie/droga Pani, z tego co mi wiadomo.
Adam B. mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 12:02
A ta druga osoba wyraziła zgodę na upublicznienie jej wiadomości i cytowanie? Bo chyba jednak tutaj obowiązuje Art. 267 Kodeksu Karnego, chyba, że się mylę, to proszę o sprostowanie.
Wygląda na dobrego trolla ta cała akcja.
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 12:00
Przecież to jest utrzymanie dróg to co ma 50 km jechać na następny zjazd
Anonim mówi:
sty 3, 2026
o godzinie 15:00
Dokładnie, czepiać się potrafią a zrozumieć nie, to co ma zrobić 100km żeby posypać 4 zjazdy/wyjazdy? Zrobił wycofał, podjechał pod górę i pewnie zjechał w dalszym kierunku