Silna prawica nie boi się różnych środowisk, różnych temperamentów i ciężkiej pracy programowej – bo wygrywa wtedy, gdy potrafi łączyć, a nie dzielić. Dziś naszym zadaniem jest jedno: odzyskać zaufanie Polaków, wygrać wybory i znów zbudować ambitną, bezpieczną i silną Polskę. 🇵🇱 pic.twitter.com/eOH8DY9HxH
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 21, 2026
„Prawo i Sprawiedliwość stoi dzisiaj przed wyborem: możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości, albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy” – mówi w oświadczeniu opublikowanym na platformie X Mateusz Morawiecki. Były premier zadeklarował, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym. Zgodnie z uchwałą partii, do czwartku jej członkowie mają wystąpić ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania.
Kierownictwo PiS w podjętej w ubiegłą środę uchwale zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o „Rozwój Plus” byłego premiera Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina. Według rzecznika partii Rafała Bochenka, jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, zostanie uruchomiona procedura wykluczenia go z partii; termin na decyzję upływa w czwartek, 23 lipca.
Morawiecki chce różnych frakcji w PiS
Dziś w oświadczeniu opublikowanym na platformie X Morawiecki powiedział, że dzięki rządom PiS udało się zbudować „Polskę ambitną, bezpieczną i rozwijającą się szybciej niż większość państw Europy”. Podkreślił, że jest to wspólny dorobek „całego obozu Prawa i Sprawiedliwości – rządu Beaty Szydło, jego gabinetu, przywództwa Jarosława Kaczyńskiego oraz pracy ministrów, parlamentarzystów, samorządowców, ekspertów i tysięcy ludzi oddanych Polsce”.
W przekonaniu Morawieckiego członkowie Prawa i Sprawiedliwości „nie muszą mówić tym samym językiem”. Prawo i Sprawiedliwość stoi dzisiaj przed wyborem: możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości, albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy – ocenił.
Możemy docierać do różnych grup wyborców – jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami, z pracownikami, z młodymi, z samorządowcami, z NGO-sami czy z mieszkańcami wielkich miast. Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami – my również nie powinniśmy bać się różnorodności. Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny – podkreślił.
„Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie”
Były premier tłumaczył, że jego stowarzyzenie powstało właśnie dlatego, aby bronić dorobku rządów PiS oraz żeby rozbudować „obóz patriotyczny”. W przekonaniu polityka PiS polska prawica stoi obecnie przed – jak powiedział – „wielkim narodowym zadaniem”, czyli odsunięciem od rządów gabinetu premiera Donalda Tuska.
Morawiecki zaapelował też do członków PiS o umiejętność odróżnienia „rywalizacji od wojny domowej”. My także musimy to umieć. Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy ani żadnej frakcji. (…) Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną – bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy, odzyska większość i odsunie tę leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski – powiedział.
List do kierownictwa partii
W piątek członkowie stowarzyszenia Morawieckiego – w liście skierowanym do prezesa PiS – podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii. Podpisało go 45 polityków PiS – posłów, senatorów i europarlamentarzystów. Również w piątek, jak informował rzecznik partii Rafał Bochenek, doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które jednak nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy. Rzecznik partii przekazał wówczas, że decyzja o nakazie wystąpienia ze stowarzyszeń wciąż jest aktualna. W niedzielę z kolei Kaczyński zaapelował do polityków PiS o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”, podkreślając, że „wróg jest w innym miejscu”.
Z informacji PAP zbliżonych do kierownictwa partii wynika, że do piątku deklarację o braku przynależności do stowarzyszeń złożyło ok. 130 parlamentarzystów PiS.
W rozmowach z PAP politycy ze stowarzyszenia Morawieckiego, którzy podpisali się pod listem do prezesa PiS, podkreślają, że rozmowy przedstawicieli Kaczyńskiego i Morawieckiego trwają i nie ma biernego oczekiwania, aż upłynie termin ultimatum. Według jednego z rozmówców „prezes wskazał osoby, z którymi mają być wypracowane warunki brzegowe”. Tak, wiem, że takie rozmowy się toczą – potwierdza poseł PiS Łukasz Kmita. Rzeczywiście, trwają zabiegi ze strony niektórych naszych członków, żeby prezes to ultimatum wycofał – zaznaczył.
Wszystko może się zdarzyć – powiedział również inny sygnatariusz listu – Krzysztof Szczucki.
Politycy ze stowarzyszenia podkreślają jednocześnie, że nie są to bezpośrednie rozmowy Kaczyńskiego i Morawieckiego.
Pytany o rozmowy rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał, że Kaczyński „nie ma w kalendarzu” zaplanowanego kolejnego spotkania z Morawieckim, ale – jak podkreślił – „nie jest to wykluczone, że takie spotkanie nastąpi”. Jednocześnie członkowie ze stowarzyszenia „Rozwój Plus” konsekwentnie dają do zrozumienia, że nie zamierzają do czwartku podpisać deklaracji o braku przynależności do stowarzyszenia.
















2 komentarzy
Anonim mówi:
lip 21, 2026
o godzinie 11:12
PIS I KO TO NAJWIĘKSZE ZDRADZIECKIE ZŁO
CAŁA NADZIEJA W KONFEDERACJI
Anonim mówi:
lip 21, 2026
o godzinie 15:31
Czyli w faszystach.