
Zima 2025/2026 zaskoczyła nie tylko drogowców, ale i właścicieli domów ogrzewanych pelletem. Najpopularniejsze paliwo ekologiczne, które miało być alternatywą dla węgla i gazu, stało się towarem deficytowym.
Tegoroczna zima okazała się wyjątkowo surowa. W wielu regionach Polski odnotowano rekordowo niskie temperatury, a zapotrzebowanie na opał gwałtownie wzrosło. Najbardziej odczuli to właściciele domów ogrzewanych pelletem, którzy – zgodnie z unijnymi i krajowymi przepisami antysmogowymi – wymienili tradycyjne piece na ekologiczne kotły na pellet.
W składach opału i hurtowniach zaczęło go brakować już pod koniec stycznia. Wprowadzono limity sprzedaży – surowiec można kupić tylko na tydzień lub w ograniczonych ilościach. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że drewna w Polsce nie brakuje. Wiceminister środowiska Mikołaj Dorożał. – Ludzie praktycznie wykorzystali zapasy pod koniec stycznia, które normalnie wystarczały do kwietnia – podkreślał.
Według resortu Polska ograniczyła eksport surowego drewna do Chin aż o 50 proc., a większość krajowego surowca trafia do polskich przedsiębiorców. Rosnące ceny pelletu budzą niepokój wśród konsumentów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na razie nie dopatrzył się zmowy cenowej, ale zapowiada dalszy monitoring rynku. Do tej pory wpłynęły jedynie pojedyncze sygnały dotyczące wysokich cen.
Minister energii Miłosz Motyka podkreśla, że rząd nie reguluje cen pelletu, ale sytuacja wymaga czujności. Minister nie wyklucza interwencji państwa, jeśli UOKiK potwierdzi nieprawidłowości na rynku, takie jak zmowa cenowa.













2 komentarzy
maniek mówi:
lut 12, 2026
o godzinie 20:09
Z starych opon jest dobry pelet , niemiec na to jeszcze nie wpadł że nie jest eko
Anonim mówi:
lut 12, 2026
o godzinie 19:54
Znika ze składów i dla tego takie ceny teraz dowalili .