
Sezon wakacyjny dopiero się rozkręca, a w mediach społecznościowych i portalach informacyjnych ponownie pojawił się temat tzw. „paragonów grozy”. Wszystko za sprawą cen w nadmorskich smażalniach, które dla wielu turystów okazują się niemałym zaskoczeniem.
Za klasyczny wakacyjny zestaw – rybę z frytkami i surówką – w wielu miejscowościach nad Bałtykiem trzeba zapłacić od około 80 do nawet ponad 100 zł. W przypadku droższych gatunków ryb rachunek może być jeszcze wyższy. Wynika to m.in. z faktu, że większość lokali podaje ceny za 100 gramów produktu, a ostateczna waga porcji poznawana jest dopiero przy wydaniu zamówienia.
Coraz częściej internauci publikują zdjęcia rachunków i cenników, które błyskawicznie wywołują dyskusję. Jedni uważają, że ceny są przesadzone i skutecznie zniechęcają do stołowania się w nadmorskich restauracjach. Inni odpowiadają, że prowadzenie lokalu w sezonowym kurorcie wiąże się z wysokimi kosztami – od wynajmu, przez energię i produkty, po wynagrodzenia pracowników.
Eksperci i właściciele lokali przypominają też, by przed złożeniem zamówienia dokładnie sprawdzać cenniki. W przypadku ryb ceny najczęściej podawane są za 100 gramów, dlatego końcowa kwota zależy od rzeczywistej wagi porcji. To właśnie ten sposób rozliczania od lat jest jedną z głównych przyczyn wakacyjnych nieporozumień.














24 komentarzy
s mówi:
lip 12, 2026
o godzinie 9:49
i bedzie jeszcze dorozej bo podatki i oplaty dopiero zaczna isc w gore… za 1-2 lata to dopiero sie zacznie…. jeszcze nie wiecie co bedzie …. jak wiatraki stawiacie to potem bedziecie doplacac bo ta tania energia wyjdzie po 5-20 zl kwh a dodac ukraine w uni to beda astronomiczne podatki i oplaty… to sa teraz tylko poczatki…..
Anonim mówi:
lip 12, 2026
o godzinie 9:10
Jak się komuś nie podoba to niech tam nie kupuje. Proste.
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 20:28
Pojebało ich z tymi cenami już nie wiedzą ile kasować ,ale to jest przesada ktoś powinien to kontrolować i dobrać im się do dupy , i ryby też nie ma świeżej tak jak mówią że prosto z połowu wszystko mrozone na noc wyciągają i się rozmraża na rano ,wiem bo wiem jak robią.A ludzie kupują bo świeżutka rybka prosto z połowu 😆😆😆 I jeszcze cena z kosmosu.Ale jak iść do nich do pracy to płacą tyle co by pies narzygał,a sami fortuny przez dzień zbijają
Anonim mówi:
lip 12, 2026
o godzinie 9:09
„…Wiem bo wiem…” ale „mundry inaczej” jesteś.
s mówi:
lip 12, 2026
o godzinie 9:45
nie marudz…. biznes jest biznes jak glodny to niech placi albo siedzi w domu….. nie rob z siebie cymbala
s mówi:
lip 12, 2026
o godzinie 9:46
jestes glupi zobacz po ile w biedronce sa ryby i teraz policz sobie sam i pomysl tym pustym lbem ile ty bys chcial zarobic powodzenia pestko rozum
Mieszkaniec mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 20:03
Energia droga. PiS wprowadzał bony wakacyjne,Orlen promocję na paliwo, urlop od kredytu dla ludzi,a PO nie ma pieniędzy i nie będzie.
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 16:46
Sezon 2 miesiące trwa. A rodzinę,dom, samochody itd przez cały rok utrzymać trzeba. To pomyślcie, jakie ceny mamy mieć, aby do następnego sezonu nam na życie wystarczyło?
Anonim mówi:
lip 12, 2026
o godzinie 14:52
A przez reszte roku to odpoczywamy? Moze warto znaleźć dodatkowe zajecie? W Polsce z budki z goframi ludzie by chcieli zarobic z 500 tys na caly rok…
Gienek mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 13:26
W lipcu nad Bałtykiem szukaj przede wszystkim śledzia oraz flądry (stornia) i szprota. Te gatunki są wtedy najsmaczniejsze. Wiele popularnych ryb morskich (np. dorsz) ma okresy ochronne lub trafia do smażalni z mrożenia. Lokalne restauracje oferują również świeże ryby z pobliskich jezior: sandacza, okonia i leszcza. łosoś, halibut, panga czy mintajto niemal zawsze mrożonki z importu
Anonim mówi:
lip 13, 2026
o godzinie 14:01
Ryby z Bałtyku to trucizna.
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 12:57
100zł jak za taką porcję jak na zdjęciu to spoko
Tak tylko mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 11:52
Janusze i Grażyny co ich nie stać nad morze mogą spędzać wakacje na RODOS, tam darmo, wszystko swoje, zdrowe!
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 11:41
„Polskie niemce” twierdzą, że nad Bałtykiem tanio. Śmiesznie tanio. Więc kupują i wsuwają ile wlezie.
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 14:02
Haha Polskie niemcy zrobia zakupy w niemczeh. Niech polacy ida do biedronki na wielkie zakupy i placa wiecej. In Deutschland ist es billiger :)
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 10:40
głupich nie sieją sami się rodzą.
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 9:55
Pracuj cztery miesiące, a pieniądze wystarczą na trzyletnią pensję. bandyci!
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 13:32
XD ty najpierw zobacz jakie są rachunki za taki lokal a potem się wypowiadaj.
Maniek mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 8:49
Jak kto głupi to kupuję te mrożone ryby i frytki. Frajerzy to płacą . A może tak ziemniaczków sobie nazbierać i rybkę ze stawu kupić.
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 8:46
To po co jadą ?
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 8:03
Taniocha.
Anonim mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 7:38
Normalne ceny, kupcie paluszki rybne będzie taniej.
As mówi:
lip 10, 2026
o godzinie 7:32
Niekończąca się opowieśc
Anonim mówi:
lip 12, 2026
o godzinie 9:13
Dokładnie, jak nie masz to nie kupuj i nie opowiadaj naokoło jak to drogo. Takie „żale” to wręcz śmieszne.