
Polska Grupa Górnicza informuje o fali oszustów, którzy podszywają się pod sklep spółki, wyłudzając pieniądze za zakupy węgla. Rzeczniczka Grupy apeluje o weryfikację adresu strony, certyfikatu bezpieczeństwa i szczególną czujność przy okazyjnych cenach opału.
Kolejne próby podszywania się pod sklep PGG. Nienotowane od lat mrozy zwiększyły w Polsce popyt na opał, a więc i na węgiel. Koniunkturę wyczuli też oszuści, którzy pozakładali w sieci witryny łudząco podobne do oficjalnego sklepu Polskiej Grupy Górniczej.
– Stara zasada mówi, że zaalarmować powinny nas zbyt atrakcyjne ceny – mówi rzeczniczka PGG. Same ceny to jednak nie wszystko. PGG wskazuje, by każdorazowo sprawdzić adres internetowy.
Należy zwrócić uwagę, czy w adresie URL nie ma dodatkowych liter lub znaków oraz czy strona ma ważny certyfikat. Adres powinien zaczynać się od „https”, a przy nim powinna widnieć ikona kłódki. Spółka radzi też, by wchodzić do sklepu wyłącznie przez główną domenę „pgg.pl”. Obecnie tona najtańszego węgla (orzech) w sklepie PGG kosztuje 1150 zł. Oferty poniżej tej kwoty powinny budzić podejrzenia. Wszelkie próby oszustw i wyłudzeń należy zgłaszać do PGG oraz na policję.














6 komentarzy
Anonim mówi:
lut 16, 2026
o godzinie 4:39
Uprzejmie informuję, że lepiej spłacać pożyczkę na uzbrojenie, niż odbudowywać kraj z wojennej pożogi i opłakiwać zabitych najbliższych.
Anonim mówi:
lut 16, 2026
o godzinie 4:35
Nie oszukujmy się, PiS jest przeciw SAFE, bo patrzą na to z partyjnej perspektywy. Wiedzą, że 180 mld zł to nowe miejsca pracy, inwestycje i rozwój gospodarczy. A rosnące PKB i wzrost bezpieczeństwa Polski, to ich największy koszmar, bo to oznacza ich porażkę wyborczą.
Anonim mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 5:00
Udało się mi dotrzeć do dzisiejszego e-maila M. Błaszczaka do ambasadora USA.
“Wielce Czcigodny Ekscelencjo!
Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, aby zablokować przyjęcie ustawy SAFE, która przeznacza pieniądze na polski przemysł zamiast na wspaniały przemysł amerykański. Niestety przegraliśmy. Co gorsze nawet oczywiste weto K. Nawrockiego nie zmieni tego, że nacjonalistyczny polski rząd będzie mógł przeznaczyć pieniądze na polskie programy zbrojeniowe pomijając skandalicznie firmy amerykańskie.
Wiem, że zawiedliśmy, ale proszę pokornie o zwrócenie uwagi Jego Świątobliwości Donalda Trumpa, że walczyliśmy o amerykańskie interesy do końca.
Ponieważ mamy poczucie porażki, to klub PiS postanowił w ramach rekompensaty, wystąpić do Komitetu Noblowskiego o przyznanie nagrody Nobla z zakresu medycyny dla ministra zdrowia w rządzie D. Trumpa czcigodnego pana Kennedy za odkrycie, że wciąganie kokainy z deski klozetowej zapobiega chorobom przez wiele lat.
Z uniżonymi wyrazami najgłębszego szacunku, niegodny Pański sługa –
Mariusz Błaszczak .
Anonim mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 9:30
Hahaha, przerysowane, ale trafione w punkt.
Anonim mówi:
lut 13, 2026
o godzinie 18:16
Kilka słów o SAFE, bo to się w pale nie mieści. Proszę Państwa! Dlaczego żołądek jest lepszy niż mózg? Bo żołądek da znać, kiedy jest pusty. Polacy łyknęli bez popity 200 miliardów kredytu, obwarowanego widzimisię Brukseli, które dostosowywać się będzie do aktualnych potrzeb IV Rzeszy. Wskoczyliśmy w rolę niewolnika idealnego i jeszcze merdamy ogonem!
Szczerze Niemcom zazdroszczę jednej rzeczy. Są skuteczni. Wysłali tu niemieckiego namiestnika, niemieckich granciarzy i inwestycja powoli zaczyna się zwracać. Polska bierze kredo, które wyda w niemieckich firmach na sprzęt, który będzie gorszy i kompletnie niepasujący do naszej armii.
Anonim mówi:
lut 15, 2026
o godzinie 4:52
Z tymi pisowskimi atakami na SAFE to jest bardzo prosta sprawa.
Po pierwsze, kazał im Trump, za pośrednictwem tego niewydarzonego pajaca z amerykańskiej ambasady. Rzecz nie wymaga większego komentarza.
Po drugie, uznali, że to doskonała okazja, żeby znów napluć na Niemców, która to czynność przynosi im ekstatyczną przyjemność porównywalną z tą, jaką czerpią z wylizywania butów Trumpowi.
Oczywiście uważają przy tym, że cykliczne upublicznianie antyniemieckiej fobii przynosi im polityczną korzyść.
Po trzecie i najważniejsze, oni wiedzą, że ten program realnie wzmocni Polskę, w tym polskie przedsiębiorstwa, rynek pracy, naszą armię, instalacje obronne, itd. I oni odbierają to jako zagrożenie. Zagrożenie dla siebie. To jest oczywisty mechanizm. Pisowiec uważa dzisiaj, że im gorzej w Polsce, tym lepiej. Bo im w Polsce lepiej, tym trudniej będzie im wrócić do władzy, żeby znowu mógł kraść i zaprowadzać prymitywny zamordyzm. I to ich bardzo boli.
Tak więc tu nie ma żadnej tajemnicy.
Z pisowcami, to jest bardzo prosta sprawa.