Dziś niemal każdy może zostać beauty-ekspertem – wystarczy smartfon i konto na Instagramie. Problem w tym, że popularność w mediach społecznościowych nie zawsze idzie w parze z wiedzą. Są profile stanowiące prawdziwe kopalnie wiedzy, ale są i takie, które powielają szkodliwe trendy. Podpowiadamy, jak uniknąć pięciu najczęstszych pomyłek w makijażu, które regularnie przewijają się w internetowych tutorialach. Wybierz świadomy makeup z Claresą zamiast szkodliwego kopiowania trendów!

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy „hollywoodzkie” lustro rzeczywiście jest tak dobre do makijażu, a może lepiej ustawić toaletkę bliżej okna?
  • Dlaczego nie warto testować odcienia podkładu na dłoni. Zdecydowanie lepiej zweryfikować jego tonację na linii żuchwy i szyi.
  • Czy warto sięgać po liczne nowinki kosmetyczne? Naszym zdaniem czasami lepiej ograniczyć się do kilku pewniaków i sporadycznie uzupełniać swoją kosmetyczkę nowościami. Zobacz, jakimi!

Błąd 1. Hollywoodzkie lustro

Lustra z wbudowanym oświetleniem reklamowane jako „idealne do makijażu” robią furorę w mediach społecznościowych. Influencerki chętnie malują się przy ostrym, punktowym świetle LED, które ma gwarantować precyzję. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy wychodzisz z domu. W naturalnym świetle dziennym makijaż wykonany w takich okolicznościach często wygląda zbyt ciężko, a czasami wręcz teatralnie.

Prawidłowe oświetlenie do makijażu powinno być rozproszone i neutralne, najlepiej zbliżone do światła dziennego. Idealnie sprawdza się lampa ustawiona na wprost twarzy lub ustawienie toaletki z lustrem przy oknie. Wtedy widzisz realny efekt swojej pracy – kolory, cienie i przejścia są dokładnie takie, jakie będą widoczne dla innych. Profesjonalny makeup z Claresą wykonuj w takich właśnie warunkach!

Błąd 2. Test podkładu na dłoni

To jeden z najbardziej rozpowszechnionych błędów w sieci. Testowanie podkładu na dłoni wygląda na łatwe wykonania i jest efektowne przed kamerą, ale w praktyce niewiele mówi o tym, jak kosmetyk będzie prezentował się na twarzy. Skóra dłoni ma zupełnie inną grubość, kolor i poziom ukrwienia niż twarz.

Efekty mogą być groteskowe: źle dobrany odcień, który na twarzy wygląda żółto, szaro albo nienaturalnie ciemno. Makijaż zaczyna „odcinać się” od szyi, a cera traci świeżość. Podkład zawsze testuj na linii żuchwy lub policzku – tylko tam zobaczysz, czy faktycznie stapia się ze skórą.

Błąd 3. Makeup od linijki

„Narysuj kreskę dokładnie tu”, „kontur poprowadź pod tym kątem”, „nałóż róż w odległości dwóch palców od nosa” – takie instrukcje są wygodne, ale bardzo uproszczone. Influencerki często zapominają, że każda twarz jest inna: ma odmienny kształt, zmarszczki mimiczne, cienie, kolorystykę.

Makijaż to nie sprawdzian z geometrii. Zamiast sztywnych schematów liczy się obserwacja i dopasowanie techniki do siebie. Kluczową rolę odgrywa blendowanie – miękkie przejścia między produktami sprawiają, że makeup wygląda naturalnie i profesjonalnie, a nie jak narysowany od szablonu. Co tu pomoże? Np. pędzle od Claresy, które pozwolą idealnie dopracować makijaż.

Błąd 4. Nadmiar kosmetyków

Wiele internetowych twórczyń niemal w każdym poradniku korzysta z zupełnie innych produktów i akcesoriów do makijażu. Tak ogromna kolekcja kosmetyków w praktyce nie jest raczej nikomu potrzebna – warto sięgać po różne pomysłowe kosmetyki i testować nowości, ale bez popadania w przesadę.

Oto lista produktów, które z pewnością przydadzą się w każdej kosmetyczce, a które znajdziesz bez problemu w ogromnym asortymencie Claresy:

  • Wielofunkcyjne kosmetyki 2w1 (na przykład podkład z serum pielęgnacyjnym).
  • Kremowe róże i bronzery do aplikacji palcami.
  • Transparentny żel utrwalający do brwi i rzęs.
  • Baza pod tusz do rzęs.
  • Pisak do piegów.

Błąd 5. Kosmetyki z dna szuflady

Zużyte pędzle, przeterminowane podkłady i cienie pamiętające studniówkę sprzed dekady – to prosta droga do problemów skórnych i kiepskiego efektu wizualnego. Stare kosmetyki gorzej się rozprowadzają, zmieniają konsystencję i mogą powodować podrażnienia, a przy tym są wymarzonym siedliskiem dla bakterii i roztoczy. Łatwo o taką wiekową kolekcję, gdy próbujesz nadążać za trendami i co miesiąc kupować nowinki kosmetyczne.

Zamiast stosować produkty, które dawno straciły swoje właściwości, lepiej postawić na rozsądne zakupy. Makeup z Claresą będzie rozwiązaniem optymalnym – wysokiej jakości produkty tej marki są łatwe w użyciu i atrakcyjne cenowo, więc nietrudno zaopatrzyć się w nowy zestaw, który można lekko rozbudowywać, aby od czasu do czasu wypróbować coś nowego.

Artykuł sponsorowany