Kolejny wieczór i kolejna interwencja służb przy ulicy Sienkiewicza w Wolinie. Tym razem mężczyzna z raną głowy i urazem kolana przekonywał, że po prostu przewrócił się o wystający z ziemi kamień. Na miejscu były osoby w znacznym stopniu nietrzeźwości, a ich największe zdziwienie wywołał… przyjazd policji.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 19.20. Na miejscu zastano kobietę i mężczyznę. Oboje mieli być mocno nietrzeźwi. Mężczyzna miał ranę głowy oraz uraz kolana. Jak tłumaczył funkcjonariuszom i ratownikom, potknął się o wystający z ziemi kamień, przewrócił i uderzył głową. Kobieta potwierdziła jego wersję.

Najciekawszy był jednak moment pojawienia się policjantów. Uczestnicy zdarzenia mieli być wyraźnie zdziwieni ich obecnością, podkreślając, że wzywali przecież tylko pogotowie ratunkowe.

Ratownicy nie stwierdzili konieczności hospitalizacji mężczyzny. Jeden z nich miał jednak zwrócić uwagę, że jego zachowanie może wskazywać także na działanie innych środków. Nie zostało to jednak w żaden sposób potwierdzone.

Mimo kolejnych pytań o przebieg zdarzenia mężczyzna konsekwentnie trzymał się swojej wersji.  Dla okolicznych mieszkańców nie jest to jednak zabawna historia, a kolejny odcinek problemu, który – jak mówią – ciągnie się od dawna.

Czytelnicy informują nas o regularnych libacjach alkoholowych, głośnym zachowaniu, ekscesach i kolejnych wizytach policji oraz pogotowia w rejonie budynków socjalnych przy ulicy Sienkiewicza.

Ile jeszcze razy będą tu przyjeżdżać służby? Czy naprawdę trzeba czekać, aż ktoś zrobi sobie albo komuś krzywdę? – pytają.