
Czy w Kamieniu Pomorskim i na terenie powiatu kamieńskiego mamy do czynienia z serią aktów wandalizmu wymierzonych w samochody? Takie pytanie coraz częściej pojawia się po kolejnych zgłoszeniach dotyczących zniszczonych lub uszkodzonych pojazdów. Najnowszy przypadek miał miejsce w sobotę, 27 czerwca, przy ulicy Staromiejskiej w Kamieniu Pomorskim, gdzie ktoś porysował zaparkowanego złotego Lexusa.
O sprawie poinformowali nas czytelnicy, zwracając uwagę na duże zainteresowanie, jakie miało wzbudzić to zdarzenie. Jak relacjonują, przybyli na miejsce funkcjonariusze mieli skrupulatnie zbierać materiał dowodowy i ustalać okoliczności uszkodzenia pojazdu. Samo zdarzenie mogłoby zostać uznane za jeden z wielu przypadków zniszczenia mienia, gdyby nie fakt, że w ostatnich miesiącach podobnych incydentów było więcej.
W ub. roku przy ulicy Wysockiego w Kamieniu Pomorskim nieznany sprawca lub sprawcy zniszczyli zaparkowany samochód marki Toyota. W pojeździe przebito wszystkie opony, wybito jedną z szyb, a do środka wrzucono środek odstraszający dziki. Sprawa miała nietypowy charakter i wzbudziła duże emocje wśród mieszkańców.
Następny przypadek miał miejsce w styczniu 2026 roku w Kamieniu Pomorskim, także przy ulicy Wysockiego. Jak wynika z informacji przekazanych redakcji, zaparkowany samochód marki Hyundai przy jednym z punktów usługowych samochód został oblany środkiem odstraszającym dziki. Sprawa została zgłoszona na policję. Według relacji, monitoring zainstalowany na aptece przy skrzyżowaniu ulic Kopernika i Wysockiego miał jednak nie zarejestrować samego momentu zdarzenia
W marcu 2026 roku do kolejnego incydentu doszło w Świerznie. Tym razem ktoś próbował uszkodzić samochód marki MG należący do wójta gminy Świerzno. Całe zdarzenie miało zostać zarejestrowane przez kamery monitoringu. Choć próba była nieudolna, sam fakt, że celem stało się auto osoby publicznej, pokazał, że problem dewastacji pojazdów nie dotyczy wyłącznie anonimowych mieszkańców.
Teraz dochodzi kolejny przypadek – porysowany Lexus przy ulicy Staromiejskiej. Pytanie brzmi: czy to tylko zbieg niezależnych zdarzeń, czy może w Kamieniu Pomorskim i okolicy działa osoba lub osoby, które w ostatnim czasie wyjątkowo często biorą sobie za cel zaparkowane samochody?
Sprawy tego typu bywają trudne do wykrycia. Wystarczy chwila, brak świadków, martwe pole kamery monitoringu albo późna pora. Z drugiej strony mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że każde takie zgłoszenie będzie traktowane poważnie – niezależnie od tego, czy chodzi o auto osoby prywatnej, przedsiębiorcy, samorządowca czy właściciela drogiego samochodu.
Dlatego najnowsze zdarzenie przy ulicy Staromiejskiej rodzi szersze pytania. Czy policja łączy ze sobą podobne przypadki dewastacji pojazdów? Czy sprawdzane są nagrania z monitoringu miejskiego i prywatnego? Czy poprzednie sprawy zostały wyjaśnione? I czy tym razem uda się ustalić osobę odpowiedzialną za uszkodzenie Lexusa?
Nie przesądzamy, czy między tymi zdarzeniami istnieje jakikolwiek związek. Faktem jest jednak, że przypadków uszkadzania samochodów w ostatnim czasie było na tyle dużo, że mieszkańcy zaczynają zadawać pytania o bezpieczeństwo swoich pojazdów.















1 komentarz
Anonim mówi:
cze 30, 2026
o godzinie 7:47
A drony?