
Alkohol w małych butelkach może wkrótce wyraźnie podrożeć. Na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pojawiła się informacja o projekcie ustawy, który zakłada podniesienie tzw. opłaty od „małpek” z 25 zł do 100 zł za każdy litr 100-procentowego alkoholu w opakowaniach do 300 ml. To czterokrotny wzrost obecnej stawki. Całość wpływów z tej opłaty miałaby trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Rząd tłumaczy zmianę względami zdrowotnymi. Jak wskazano w informacji opublikowanej przez KPRM, celem jest ograniczenie ekonomicznej dostępności alkoholu sprzedawanego w małych opakowaniach, a w konsekwencji zmniejszenie jego spożycia. Resort zakłada, że po podwyżce sprzedaż tego typu alkoholu – liczona w litrach czystego alkoholu – może spaść o 25 proc.
Zmiana może być odczuwalna bezpośrednio przy sklepowej półce. Dziś przy 100 ml wódki 40-procentowej opłata wynosi około 1 zł. Po podwyżce byłoby to około 4 zł. W przypadku butelki 200 ml opłata wzrosłaby z około 2 zł do 8 zł, a przy 300 ml – z około 3 zł do 12 zł. To nie oznacza automatycznie, że cena wzrośnie dokładnie o taką kwotę, ale w praktyce dodatkowy koszt może zostać przerzucony na klientów.
Projekt uderza jednak nie tylko w konsumentów, ale także zmienia sposób podziału pieniędzy z tej opłaty. Obecnie wpływy z tzw. opłaty ALK są dzielone po połowie: 50 proc. trafia do gmin, a 50 proc. do NFZ. Po zmianach całość miałaby zasilać Narodowy Fundusz Zdrowia. To oznaczałoby, że samorządy stracą udział w tych środkach, które dotąd mogły przeznaczać na działania związane z przeciwdziałaniem negatywnym skutkom spożywania alkoholu.
Według danych przywołanych przez KPRM wpływy z opłaty od „małpek” wyniosły 291,9 mln zł w 2021 roku, 645,3 mln zł w pierwszym pełnym roku jej funkcjonowania, czyli w 2022 roku, a następnie spadły do 560,8 mln zł w 2025 roku. Jednocześnie rząd wskazuje, że dostępność małych butelek alkoholu wzrosła: za przeciętne wynagrodzenie w 2021 roku można było kupić 841 sztuk „małpek”, a w 2025 roku już 1026 sztuk.
Rząd argumentuje, że problemem są utrwalające się wzorce spożywania alkoholu w małych opakowaniach – także w ciągu dnia i wśród osób aktywnych zawodowo. W uzasadnieniu wskazano, że małe butelki są łatwo dostępne, stosunkowo tanie i sprzyjają częstszemu sięganiu po alkohol.













