
Ministerstwo Infrastruktury szykuje rewolucję w systemie zdobywania prawa jazdy. Najgłośniejsza propozycja? Wprowadzenie limitu trzech niezdanych egzaminów praktycznych. Po jego przekroczeniu kandydat nie będzie mógł od razu zapisać się na kolejną próbę – konieczny będzie powrót do ośrodka szkolenia kierowców i dodatkowe jazdy.
Zapowiedzi zmian przedstawił pod koniec marca minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Reforma ma objąć przede wszystkim kategorię B i – jak podkreśla resort – poprawić realne przygotowanie przyszłych kierowców do jazdy w ruchu drogowym.
Limit trzech podejść i obowiązkowe doszkalanie
Zgodnie z propozycją, po trzech nieudanych egzaminach praktycznych kursant będzie musiał wrócić do OSK i odbyć co najmniej pięć dodatkowych godzin jazd. To jednak nie wszystko – konieczne będzie także ponowne zdanie egzaminu wewnętrznego, który potwierdzi gotowość do kolejnego podejścia.
To duża zmiana względem obecnych przepisów. Dziś liczba podejść do egzaminu praktycznego jest nielimitowana, co sprawia, że niektórzy kursanci próbują zdać egzamin wielokrotnie bez dodatkowego przygotowania.
Koniec „fikcyjnych” egzaminów wewnętrznych
Resort chce także uszczelnić system szkolenia. Egzaminy wewnętrzne w ośrodkach szkolenia kierowców mają być nagrywane kamerami – podobnie jak egzaminy państwowe. Ma to ograniczyć przypadki dopuszczania kursantów do egzaminu bez realnej weryfikacji ich umiejętności.
Zmiany w egzaminie i kursach
Wśród propozycji pojawia się również:
- możliwa rezygnacja z części praktycznej na placu manewrowym,
- zmiany w egzaminie teoretycznym, aby lepiej odzwierciedlał realne sytuacje drogowe,
- wprowadzenie terminu ważności kursu – rozważany jest okres 12 miesięcy.
To ostatnie rozwiązanie ma zmotywować kursantów do szybszego podejścia do egzaminu i utrzymania świeżości zdobytych umiejętności.













30 komentarzy
Anonim mówi:
kwi 24, 2026
o godzinie 23:55
Rudy lubi to
Anonim mówi:
kwi 23, 2026
o godzinie 13:46
kasa kasa kasa
Anonim mówi:
kwi 23, 2026
o godzinie 10:59
lobby szkół naciska, bo chodzi o kasę
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 19:10
Znam gamonia co zrezygnował w trakcie kursu bo nie rozumiał nic z teorii a o praktycznych, już nie wspomnę myślał, że ślizgiem pójdzie.
Waldemar mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 18:58
W wielu krajach zachodniej Europy odchodzi się od tradycyjnego, zamkniętego placu manewrowego na rzecz egzaminowania umiejętności motocyklowych w ruchu drogowym lub na specjalnych torach treningowych, co traktowane jest jako standard.Kraje i regiony, w których egzamin na prawo jazdy kategorii motocyklowej (A, A1, A2) różni się od polskiego modelu (brak placu lub ograniczony plac) to m.in.:
Niemcy, Holandia, Belgia: W krajach tych kładzie się nacisk na jazdę w ruchu drogowym. Egzamin często koncentruje się na zachowaniu kierowcy w realnych warunkach, a elementy „placowe” są ograniczane do minimum lub włączane w jazdę miejską.
Waldemar mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 18:58
Jak Brytyjczycy uczą i egzaminują przyszłych kierowców? W Polsce nigdy dotąd tak nawet nie myślano – brd24.pl https://share.google/4aYS9Y7hmffRHJZW0
Zdałem w Barlinku za 3 razem mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 16:46
Zdał w Szczecinie za pierwszym razem,
2 tygodnie później spowodował wypadek -on żyje a pasażer nie.
Czy to ma znaczenie kto gdzie zdał?
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 16:30
Może niech się wezmą za szkoły nauki jazdy. Skoro tak wiele osób ma problemy z egzaminem praktycznym to słabo zostali wyszkoleni.
Obywatel mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 19:50
Nie wiedziałem ze szkoła ma cię wszystkiego uczyć ty jako kierowca przyszły powinieneś znać prawo ruchu drogowego powinieneś wiedzieć jaki znak co oznacza bo instruktor nie będzie z tobą jeździł całe życie szkoła ma cię przyszykować do egzaminu a nie prowadzić cię za rączkę jak małe dziecko bierz odpowiedzialność za własne błędy a nie przerzucasz je na kogoś twoja porażka jest twoja a nie kogoś.
Obywatel mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 16:27
Ci co płaczą to niech nauczą się jeździć a nie zwalają winne na cały świat nie znacie przepisów, znaków lub kto ma pierwszeństwo w danej sytuacji to uwalać i to całą tego surowością a nie że mamy taki kanał na YouTube Konfitura, samochodoza które pokazują jak nasi kochani rodacy kierowcy znają przepisy i do nich się stosują.
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 17:13
Kiedy zdawałeś?
Obywatel mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 19:46
Kiedy zdawałeś ? co ma to do mojego komentarza mogłem to zdawać za czasów PRL, Mogłem w latach 2000 i mogłem teraz zdać to nie wiem jaka byłą by tu różnica ? Testy i egzaminy są te same prawo się zmienia to trzeba śledzić co się zmieniło i teraz obowiązuje więc w czym problem za głupi jesteś żeby zakuć i zdać jak masz problemy z emocjami lub jesteś za głupi żeby zdać teorie i potem praktykę to masz rower na niego po skończeniu 18 nie potrzebujesz karty rowerowej żeby poruszać się po ulicy ale ciebie jako rowerzystę też obowiązują te same przepisy i znaki masz problem z zdaniem masz tu rozwiązanie które ci napisałem czyli rower.
Anonim mówi:
kwi 23, 2026
o godzinie 11:33
Wyobraź sobie, że nie zdajesz egzaminu z powodu „Mało dynamicznej jazdy”. Możesz jechać na egzaminie całkowicie prawidłowo, ale na skutek subiektywnej oceny egzaminatora wynik będzie negatywny.
Obywatel mówi:
kwi 23, 2026
o godzinie 15:30
Ale wiesz że to powód oblania ,,Mało dynamiczną” jazda radzę tobie poćwiczyć a nie szukać winny w innych A nie że egzaminator ma ci wystawić pozytywny wynik z egzaminu bo nie umiesz jeździć trochę więcej przyzwoitości i nauki.
Anonim mówi:
kwi 23, 2026
o godzinie 20:44
Jeśli zdawałeś za PRL-u to dynamiczna jazda była czymś obcym na egzaminie. Plac nie istniał: brak koperty, cofanie po łuku, parkowanie przodem wyjazd tyłem. Nikt nie kazał ci ruszać z ręcznego pod górkę. 50-60 minut egzaminu? W tym czasie egzaminowano 2 lub 3 osoby.
Obywatel mówi:
kwi 24, 2026
o godzinie 18:11
Co ty pierdolisz już były takie rzeczy weź przestań się mazać tylko weź odpowiedzialność za swoje błędy i się naucz bo na razie tutaj plączesz że oblali ciebie za mało dynamiczną jazdę i już zaczynasz wymyślać co było a co nie było weź się naucz jeździć a jak nie potrafisz to przesiądź się na rower i tyle egzaminator nie będzie przepuszczał ludzi którzy nie potrafią jeździć.
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 12:18
A moim zdaniem bardzo dobre zmiany, pod warunkiem, że też zmieni się podejście egzaminatorów i nie będą uwalać za byle głupotę
Obywatel mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 19:52
To naucz się dobrze bo już w Polsce mamy wsporo osób którym powinno się odebrać prawa jazdy bo nawet podstawowych przepisów ani znaków nie znają.
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 10:34
Będą limity robić!!!! Niech normalne egzaminy robią a nie tylko żeby uj….
Gość mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 10:00
Lepiej do Łomży pojechać tam za pierwszym zdają nawet upośledzeni
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 11:56
Byłeś? Raczej nie bo pie&dolisz bzdury totalne, nie masz pojęcia ilu debili tam nie zdaje i podchodzą po ileś razy bo różnica tam jest taka że możesz do egzaminu podejść kilka razy nawet w ciągu dnia ale po pierwsze musisz mieć ukończony kurs i egzamin wewnętrzny u siebie bo inaczej będziesz musiał wszystko robić tam, po drugie to są normalne egzaminy i nie są dla upośledzonych, ludzie myślą że jak tam się płaci to z automatu zdajesz i z taką myślą dużo tam jedzie i wracają z niczym bo nie zdali i są zdziwieni że tam się uczyć trzeba do egzaminów i normalnie zdawać.
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 18:34
Zdrowo upośledzeni (dzisiaj się to nazywa niepełnosprawność intelektualna) to są raczej ci, co zdają 3 i więcej razy z wynikiem negatywnym.
Pati mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 13:35
Znam taką co pojechała do Łomży i nawet tam nie zdała.Podchodziła w Szczecinie ,Koszalinie,Barlinku i pojechała do Łomży i sie nie udało.Do dnia dzisiejszego nie ma prawka.Znam też takie co w Szczecinie zdały i ścinają zakręty,wymuszają na rondzie,znam też taką co busa rozwaliła w pracy i też taką co dziecko potrąciła na pasach.A ile kolorowych jeździło bez prawka-do czasu
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 9:52
Bardzo dobrze. Znam takich co „zdawali” po ponad 5 razy. I w końcu im się udało. Czy kiedykolwiek będą dobrymi kierowcami?
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 12:37
Ja zdawałem 13 razy prawko mam od 2013 roku i ponad 600 tys km przejechane i nigdy nie miałem kolizji raz mandat za prędkość przekroczoną o 10 km/h po dawnym taryfikatorze 50 zł i żadnego wypadku i przycierki na koncie, a jeżdżę więcej po dużych miastach niż po trasie. Więc nie jest regułą, że ktoś kto zda za którymś kolejnym razem źle jeździ. Ja uważam przeciwnie ci co zdają za 1 razem są mniej douczeni niż ci, którzy zdali za którymś razem (chodzi tu o początki kariery kierowców) – popełniają wiele błędów i szarżują bo łatwo zdobyli prawko. Ci którzy zdawali więcej razy niż 5 bardziej szanują prawko bo nie przyszło im ono łatwo i mieli różne trudności w drodze po prawko. Jak chcesz zmierzymy się kto lepiej prowadzi auto, ale takie bez dzisiejszych elektronicznych wspomagaczy jazdy, dzięki którym auto jedzie praktycznie samo jak je dobrze zaprogramujesz.
Anonim mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 17:00
13 razy… A jaki był powód wieczniego niezdawania? Bo 13 razy normalne nie jest.
Anonim mówi:
kwi 23, 2026
o godzinie 7:33
Były takie 2 legendarne egzaminatorki 1 ruda 2 blondi i one każdego uwalały za bzdurę więc to może być powód
Anonim mówi:
kwi 23, 2026
o godzinie 10:04
Może… ale nie musi ;) . Nie każdemu to się zdaża.
Anonimowy mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 9:51
To tym bardziej bedzie wiecej kupowanych praw jazdy,
sknera mówi:
kwi 22, 2026
o godzinie 17:22
Ciekawe po ile na Ukrainie .Ile mandat jak jeździsz bez prawka?