To miała być zwykła chwila postoju. Tymczasem dla wielu kierowców w Kamieniu Pomorskim przejazd kolejowy stał się prawdziwą próbą cierpliwości. Zamiast krótkiego oczekiwania – nawet 20 minut stania pod zamkniętymi rogatkami!

Chodzi o przejazd w rejonie stacji kolejowej w Kamień Pomorski, gdzie – jak relacjonują mieszkańcy – sytuacja powtarza się niemal codziennie, zwłaszcza po godzinie 10. – Na nadjeżdżający pociąg trzeba odczekać dobrych kilka minut. Kiedy skład wreszcie dojedzie na miejsce, szlabany się nie podnoszą. Stoimy dalej. Podróżni wysiadają, wsiadają, załoga robi swoje, a my dalej czekamy. Łącznie nawet 20 minut!irytuje się jeden z kierowców.

Jak opisują mieszkańcy, rogatki opuszczane są odpowiednio wcześniej. To jednak dopiero początek. Po wjeździe pociągu na stację przejazd wciąż pozostaje zamknięty – aż do momentu, gdy skład zakończy wszystkie czynności i odjedzie. Efekt? Tworzą się kolejki samochodów, kierowcy nerwowo zawracają, aby ominąć całe zdarzenie.

Nie ma wątpliwości, że bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych jest priorytetem. Lepiej poczekać niż ryzykować tragedię. Jednak mieszkańcy pytają: czy naprawdę konieczne jest zamykanie przejazdu na tak długo – również podczas postoju pociągu na stacji? Coraz częściej słychać głosy o konieczności interwencji i rozmów z zarządcą infrastruktury. Kierowcy oczekują wyjaśnień i – jeśli to możliwe – skrócenia czasu zamknięcia przejazdu. Zwróciliśmy się z pytaniami do spółki PKP. Do tematu wrócimy.