Są jeszcze miejsca, które potrafią wywołać to samo uczucie, jakie towarzyszyło dawnym odkrywcom. Miejsca, gdzie człowiek staje wobec natury w jej najczystszej, najbardziej pierwotnej formie. Grenlandia należy do tej niezwykle krótkiej listy. To największa wyspa świata, pokryta lodem w niemal 80 procentach swojej powierzchni, kraina monumentalnych lodowców, fiordów większych niż całe europejskie państwa i osad, do których nie prowadzi żadna droga.

Dla wielu podróżników Grenlandia pozostaje marzeniem. W przeciwieństwie do Islandii, która od lat znajduje się na turystycznych mapach świata, Grenlandia wciąż zachowała aurę tajemnicy. Nie ma tu tłumów, wielkich kurortów ani autostrad. Są za to góry lodowe wielkości katedr, bezkresne przestrzenie i kultura Inuitów, która od tysięcy lat przystosowuje się do życia w jednym z najbardziej wymagających środowisk na Ziemi.

To podróż dla tych, którzy chcą przeżyć prawdziwą ekspedycję.

Kraina lodu większa niż Europa Zachodnia

Planując wyprawę życia, czyli
wycieczkę objazdową po Grenlandii,
dobrze jest zapoznać się z podstawowymi faktami o kraju.

Grenlandia ma powierzchnię ponad dwóch milionów kilometrów kwadratowych. Dla porównania – jest niemal sześciokrotnie większa od Niemiec. Większość tego obszaru zajmuje ogromna pokrywa lodowa, której grubość miejscami przekracza trzy kilometry.

Patrząc z pokładu statku ekspedycyjnego lub niewielkiego samolotu, trudno zrozumieć skalę tego miejsca. Fiordy ciągną się dziesiątkami kilometrów, góry wyrastają niemal pionowo z morza, a lodowce schodzą aż do oceanu. W wielu rejonach człowiek nie pozostawił praktycznie żadnego śladu swojej obecności.

Właśnie ta dzikość sprawia, że Grenlandia uznawana jest za jedną z ostatnich prawdziwych przygód XXI wieku.

Ilulissat – królestwo największych gór lodowych

Najbardziej znanym miejscem na Grenlandii jest Ilulissat, niewielkie miasteczko położone nad słynnym Lodowym Fiordem Ilulissat. To właśnie tutaj znajduje się jeden z najbardziej aktywnych lodowców świata – Sermeq Kujalleq.

Każdego dnia odrywają się od niego gigantyczne bryły lodu, które następnie dryfują przez Zatokę Disko ku Atlantykowi. Niektóre z nich mają wysokość kilkudziesięciopiętrowych budynków.

Spacer wzdłuż wybrzeża o zachodzie słońca należy do tych doświadczeń, których nie da się porównać z niczym innym. Powierzchnia lodu przybiera odcienie błękitu, srebra i różu, a ciszę przerywa jedynie odległy huk pękających lodowców.

UNESCO uznało ten obszar za jedno z najważniejszych miejsc przyrodniczych świata.

Spotkanie z Inuitami

Choć Grenlandia kojarzy się przede wszystkim z lodem, jej największym skarbem są ludzie.

Na wyspie mieszka zaledwie około 56 tysięcy osób. Większość stanowią Inuici, których przodkowie przybyli tutaj tysiące lat temu. Ich kultura do dziś pozostaje integralną częścią codziennego życia.

Kolorowe domy rozsiane na skalistych wzgórzach, tradycyjne psie zaprzęgi, rybołówstwo oraz polowania są elementami rzeczywistości, która w wielu miejscach niewiele zmieniła się od pokoleń.

Odwiedzając niewielkie osady takie jak Sisimiut, Qeqertarsuaq czy Qaanaaq można zobaczyć, jak wygląda życie na krańcu świata. W niektórych miejscach jedynym sposobem dotarcia pozostaje łódź, śmigłowiec lub skuter śnieżny.

To właśnie autentyczne spotkania z mieszkańcami sprawiają, że Grenlandia pozostaje tak wyjątkowa.

Kraina wielorybów

Latem grenlandzkie wody stają się jednym z najlepszych miejsc na świecie do obserwacji wielorybów.

W Zatoce Disko regularnie pojawiają się humbaki, finwale i wieloryby grenlandzkie. Często można zobaczyć je z pokładu niewielkich pontonów ekspedycyjnych lub nawet z brzegu.

Widok trzydziestotonowego humbaka wynurzającego się pomiędzy górami lodowymi należy do najbardziej spektakularnych przeżyć, jakie może zaoferować Arktyka.

Północne światła i arktyczne noce

Jesień i zima przynoszą jedno z najpiękniejszych widowisk naszej planety – zorzę polarną.

Grenlandia należy do najlepszych miejsc na świecie do obserwacji tego zjawiska. Zielone, fioletowe i czerwone smugi światła tańczą nad górami lodowymi, odbijając się w spokojnych wodach fiordów.

W połączeniu z niemal całkowitym brakiem zanieczyszczenia światłem daje to niezwykłe warunki do fotografii i obserwacji nieba.

Grenlandia z pokładu luksusowego lodołamacza PONANT

Najbardziej spektakularnym sposobem odkrywania Grenlandii są dziś
rejsy ekspedycyjne.
Pozwalają dotrzeć do miejsc całkowicie niedostępnych drogą lądową, a jednocześnie podróżować w wyjątkowym komforcie.

Szczególną pozycję zajmuje tutaj Le Commandant Charcot – pierwszy na świecie luksusowy lodołamacz ekspedycyjny klasy Polar Class 2. Statek został zaprojektowany specjalnie do eksploracji obszarów, do których nie mogą dotrzeć tradycyjne jednostki wycieczkowe. Dzięki wzmocnionemu kadłubowi może przedzierać się przez pak lodowy i docierać głęboko w arktyczne rejony Grenlandii.

Podczas takich wypraw podróżnicy odwiedzają odległe fiordy wschodniej Grenlandii, region Scoresby Sund – największy system fiordów na świecie – oraz osady Inuitów, do których przez większą część roku nie docierają żadne statki. Możliwe są rejsy pontonami Zodiac pomiędzy górami lodowymi, kajakowe wyprawy wśród lodowców oraz spotkania z naukowcami badającymi zmiany klimatyczne w Arktyce.

Na pokładzie znajduje się zaledwie około 270 gości, a standard przypomina najlepsze luksusowe hotele. Restauracje serwują wyrafinowaną kuchnię francuską, działają eleganckie spa, basen oraz rozległe tarasy obserwacyjne, z których można podziwiać lodowe krajobrazy.

To nie jest zwykły rejs. To współczesna ekspedycja polarna, pozwalająca poczuć się jak dawni odkrywcy Arktyki, ale bez rezygnacji z komfortu. Dla wielu podróżników jest to jedno z najbardziej niezwykłych doświadczeń dostępnych obecnie na świecie.

Film prezentujący wyprawy Le Commandant Charcot po Grenlandii

Jeśli polubiliście powyższe propozycje wypraw, zapraszamy do polubienia nas na
Instagramie
oraz kontaktu i wizyty w biurze w Warszawie przy ulicy Smolnej 40, budynek hotelu Indigo.

Tel: 509 601 246, 22 392 60 11
E-mail: travel@carter.eu

Materiał Promocyjny