Trwające silne mrozy stawiają pod znakiem zapytania bezpieczeństwo setek bezdomnych zwierząt. Szczególnie trudna sytuacja panuje w Komunalne Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowicach, gdzie – jak alarmują pracownicy – zima może okazać się śmiertelnym zagrożeniem dla psów.

– To nie są zwykłe chłodne noce. To prawdziwe, bezlitosne mrozy, które nie wybaczają słabości. Takie, które potrafią zabić psa w jedną noc – czytamy w dramatycznym apelu opublikowanym przez schronisko.

Brakuje miejsc, klatek i transporterów

W schronisku przebywa obecnie ponad 120 psów. Personel robi wszystko, by chronić zwierzęta przed zimnem: dokłada słomę do bud, regularnie wymienia wodę na ciepłą, a psy, które nie są w stanie przetrwać nocy na zewnątrz, przenoszone są do transporterów i klatek.

Problem w tym, że… nie ma już gdzie ich umieszczać.

Transportery i klatki są zajęte. Jedna zwolniona oznacza szansę, by kolejny pies mógł spędzić noc w cieple – podkreślają opiekunowie.

Pilnie potrzebne domy tymczasowe

Schronisko apeluje do mieszkańców o domy tymczasowe – choćby na kilka dni, na czas największych mrozów. Zapewniana jest karma i pełne wsparcie ze strony placówki.

– Jeśli ktoś może przyjąć psa nawet na krótki czas, może w ten sposób uratować mu życie – zaznaczają pracownicy.

Równie pilnie potrzebne są duże transportery i klatki, których obecnie dramatycznie brakuje.

Każda forma pomocy ma znaczenie

Osoby, które nie mogą przyjąć psa pod swój dach, zachęcane są do innej formy wsparcia:

  • przyjazdu na spacery z psami (codziennie w godz. 10:00–16:00, bez wcześniejszego umawiania),
  • udostępniania apelu w mediach społecznościowych,
  • pomocy rzeczowej.

– One nie mają głosu. My mówimy w ich imieniu. I naprawdę bardzo boimy się tego, co przyniosą kolejne noceczytamy w poruszającym podsumowaniu.

Zima to dla bezdomnych zwierząt czas próby. Wystarczy jeden gest, jeden udostępniony post, jeden dom tymczasowy, by zmienić czyjś los. Teraz jest ten moment.