
Jeszcze dwa dni temu cieszyliśmy się z powołania Adriana Benedyczaka do reprezentacji Polski. Wychowanek Gryfa Kamień Pomorski miał stanąć przed kolejną szansą na upragniony debiut w biało-czerwonych barwach. Niestety, tym razem na przeszkodzie ponownie stanęła kontuzja. 25-letni napastnik złamał lewy nadgarstek i nie pojawi się na zgrupowaniu kadry Jana Urbana.
Informację przekazał sam zawodnik. Do urazu doszło podczas piątkowego spotkania tureckiej Süper Lig pomiędzy Kasımpaşą a Konyasporem. Benedyczak rozpoczął mecz w podstawowym składzie, a boisko opuścił dopiero w końcówce. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem 0:0. Według relacji piłkarza złamania doznał jeszcze pod koniec pierwszej połowy.
Diagnoza oznacza jednak znacznie poważniejsze konsekwencje niż tylko uraz odniesiony w ligowym spotkaniu. Benedyczak w najbliższych dniach ma przejść operację i nie przyjedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski. Tym samym musi odłożyć marzenie o debiucie w pierwszej reprezentacji. – Muszę odłożyć na później marzenie o grze w reprezentacji Polski – napisał zawodnik w mediach społecznościowych, zapowiadając walkę o możliwie szybki powrót na boisko.
Wszystko układało się idealnie
Powołanie Adriana Benedyczaka było jedną z najciekawszych informacji na ogłoszonej w piątek liście Jana Urbana. PZPN oficjalnie umieścił zawodnika Kasımpaşy wśród czterech napastników obok Roberta Lewandowskiego, Karola Świderskiego i Mateusza Żukowskiego. Biało-czerwonych czekają mecze Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną, Szwecją oraz Rumunią.
Powołanie nie było przypadkowe. Pochodzący z Kamienia Pomorskiego wychowanek miejscowego Gryfa znajduje się w bardzo dobrej formie. W barwach Kasımpaşy uzbierał już 14 bramek i dwie asysty w 20 występach, a świetny początek obecnego sezonu sprawił, że ponownie znalazł się w kręgu zainteresowań selekcjonera. O jego powołaniu informowaliśmy w piątek. Wydawało się, że cztery spotkania podczas jednego zgrupowania mogą stworzyć Benedyczakowi doskonałą okazję do pierwszych minut w seniorskiej reprezentacji Polski.
To już drugi taki pech
Historia jest dla napastnika wyjątkowo bolesna. W listopadzie 2023 roku Benedyczak również został powołany do reprezentacji, lecz także wtedy kontuzja wykluczyła go ze zgrupowania. PZPN oficjalnie informował wówczas, że z powodów zdrowotnych nie pojawi się na meczach z Czechami i Łotwą.
Teraz sytuacja się powtarza. Tym razem forma sportowa była znakomita, powołanie przyszło, a przed wychowankiem kamieńskiego Gryfa otwierała się realna perspektywa debiutu. Złamanie nadgarstka ponownie jednak zatrzymało go dosłownie tuż przed rozpoczęciem zgrupowania.













1 komentarz
Anonim mówi:
wrz 20, 2026
o godzinie 20:38
Ojojoj to się porobiło
Ale przecież on gra nogą nie rękoma