
PKP Intercity odpowiedziało na pytania naszej redakcji w sprawie braku postoju Pendolino w Wysokiej Kamieńskiej. Spółka tłumaczy, że stacja nie jest docelową destynacją dla dużej liczby pasażerów, a w wakacje oferta połączeń i tak znacząco rośnie. Wciąż bez odpowiedzi pozostają jednak inne pytania: czy lokalne władze i parlamentarzyści zabiegali o zmianę tej decyzji?
Temat wzbudził duże emocje wśród mieszkańców powiatu kamieńskiego. Pendolino dojeżdża do Świnoujścia, ale omija Wysoką Kamieńską – stację, która dla wielu pasażerów z Kamienia Pomorskiego, Golczewa i okolic jest naturalnym punktem przesiadkowym. Czytelnicy pytali, dlaczego szybki pociąg przejeżdża przez region, ale nie zatrzymuje się właśnie tam.
W tej sprawie skierowaliśmy pytania do PKP Intercity. Odpowiedź nadeszła z Biura Prasowego spółki. Intercity wskazuje, że w Wysokiej Kamieńskiej zatrzymuje się obecnie 5 par pociągów PKP Intercity, a w okresie wakacyjnym dochodzą jeszcze 4 dodatkowe pary.
– W związku z tym w sezonie, kiedy obłożenie połączeń jest największe, oferta wzrasta praktycznie dwukrotnie uwzględniając potoki podróżnych do Świnoujścia i Międzyzdrojów – czytamy w odpowiedzi PKP Intercity.
Spółka wyjaśnia również, dlaczego Pendolino nie zatrzymuje się w Wysokiej Kamieńskiej.
– Wysoka Kamieńska nie jest destynacją docelową dla dużej liczby pasażerów. Spółka PKP Intercity nie planuje zatrzymań w tej stacji dla pociągów najwyższej kategorii – Pendolino – przekazało Biuro Prasowe PKP Intercity.
Pendolino ma obsługiwać przede wszystkim największe potoki pasażerskie w kierunku Świnoujścia i Międzyzdrojów. Według spółki Wysoka Kamieńska nie spełnia kryterium dużej destynacji docelowej dla tego typu połączenia.
Zapytaliśmy również, czy lokalne władze podejmowały działania, aby przekonać przewoźnika do postoju Pendolino w Wysokiej Kamieńskiej. Pytania skierowaliśmy do gminy Golczewo oraz do posła Jarosława Rzepy. Chcieliśmy wiedzieć, czy burmistrz lobbował w tej sprawie, czy zwracał się do parlamentarzysty o wsparcie i czy poseł podejmował jakiekolwiek interwencje u przewoźnika albo w Ministerstwie Infrastruktury. Do czasu publikacji odpowiedzi jednak nie otrzymaliśmy.















