Nie milkną echa parlamentarnej debaty dotyczącej zasad kadencyjności w samorządach terytorialnych. Dyskusja, która od kilku dni toczy się w Sejmie oraz w przestrzeni publicznej, wywołuje emocje zarówno wśród polityków, jak i samorządowców. Głos w sprawie zabrał poseł Artur Łącki, który krytycznie ocenia sposób procedowania zmian.
Jak podkreśla parlamentarzysta, problemem nie jest sama idea wyborów bezpośrednich w gminach, lecz źle przygotowana i niespójna ustawa dotycząca kadencyjności, wprowadzana – jego zdaniem – bez odpowiedniego vacatio legis i realnego czasu na dostosowanie się do nowych przepisów. – Tak nie tworzy się prawa w poważnym państwie – komentuje poseł, wskazując, że obecny projekt rodzi więcej pytań niż odpowiedzi.
Artur Łącki zwraca uwagę, że zamiast prowizorycznych rozwiązań warto rozważyć alternatywne modele zarządzania samorządami, które funkcjonują w dojrzałych demokracjach. Wśród propozycji wymienia m.in. model, w którym organ wykonawczy jest wybierany przez radę – jak ma to miejsce w starostwach powiatowych czy urzędach marszałkowskich – lub jasno określoną trzykadencyjność. – Dajmy tej ustawie iść dalej, poprawmy ją i procedujmy, zamiast wyrzucać całość do kosza – podkreśla poseł.
Argumenty obu stron sporu
Zwolennicy zmian wskazują, że ograniczenie liczby kadencji może naruszać bierne i czynne prawa wyborcze, a o tym, kto rządzi lokalnie, powinni decydować mieszkańcy przy urnach. Przeciwnicy natomiast obawiają się „betonowania władzy” w gminach i miastach oraz osłabienia mechanizmów kontroli nad wieloletnimi włodarzami. Debata nie dotyczy wyłącznie polityki ogólnokrajowej. Dla wielu gmin i miast, zwłaszcza mniejszych, ewentualne zmiany mogą oznaczać istotne przetasowania na lokalnej scenie samorządowej jeszcze przed kolejnymi wyborami.
Projekt pozostaje w toku prac parlamentarnych, a zapowiadane są kolejne poprawki i konsultacje. Jak podkreślają komentatorzy, ostateczny kształt ustawy będzie kompromisem pomiędzy stabilnością władzy lokalnej a potrzebą jej cyklicznej odnowy.














12 komentarzy
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 15:18
„W Polsce był największy antysemityzm przed II wojną światową”. Skandaliczne słowa posła PO
.
https://polskieradio24.pl/artykul/2789982,w-polsce-byl-najwiekszy-antysemityzm-przed-ii-wojna-swiatowa-skandaliczne-slowa-posla-po
.
2021-08-16
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 15:11
To co mówi to powinno być ogólnie odwrotnie znając „osiągnięcia” Pana Posła.
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 14:01
Nie lubię tego Pana
Miś mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 11:48
Dwu kadencyjność bezwzględnie zmiany po dwóch latach.
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 10:14
Ta cała dwukadencyjnosc jest śmieszna. Niech zaczną od siebie w sejmie senacie urzędach wojewódzkich i marszałkowskich ale o tym cisza.
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 9:07
PIS czeka już na start po lepszą Polskę i rozliczy popaprańców
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 10:11
PIS,PO, PSL, Lewica- dramat dla naszego narodu
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 7:38
Czyli co ten mierny Oświęcimski wiecznym Wójtem ? Dramat.
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 6:48
Koryto smakuje.
Anonim mówi:
sty 11, 2026
o godzinie 0:47
Podstawa to wiek 65 i wypad ze stolka emerytura dla tego wieku
Anonim mówi:
sty 10, 2026
o godzinie 22:26
To moze warto dać przykład i zacząć od dwukadencyjności sejmu a samorządy zostawić mieszkańcom gmin. Dość że siedza tam co nie którzy od lat to jeszcze nie podoba im się że mieszkańcy od lat wybierają tych samych włodarzy.
Anonim mówi:
sty 10, 2026
o godzinie 21:28
Ten gość w życiu nic mądrego nie powiedział kiedy rozliczy się z dotacji i ulg niesłusznie pobranych . Wstrętny niby człowiek.