Burmistrz Łukasz Dzioch odwiedził Dąbki – miejscowość, która w ostatnich latach stała się najmłodszym uzdrowiskiem w Polsce. Wizyta miała charakter studyjny i była elementem szerszych działań związanych z planami utworzenia uzdrowiska w Dziwnówek oraz Łukęcin. Jak podkreśla samorząd, chodzi nie tylko o formalny status, ale o realne pokazanie mieszkańcom, jak w praktyce funkcjonuje nowoczesne uzdrowisko i jakie przynosi efekty.

Dąbki są przykładem miejscowości, która w stosunkowo krótkim czasie przeszła drogę od typowo sezonowego kurortu do całorocznego ośrodka leczniczo-wypoczynkowego. To właśnie ten model rozwoju stał się punktem odniesienia dla planów gminy Dziwnów, która od kilku lat konsekwentnie przygotowuje się do utworzenia uzdrowiska w Dziwnówku i Łukęcinie.

Podczas wizyty burmistrz zapoznawał się z funkcjonowaniem infrastruktury uzdrowiskowej, zapleczem zabiegowym oraz organizacją przestrzeni, która musi godzić potrzeby kuracjuszy, mieszkańców i przedsiębiorców. Jak podkreślają władze gminy, uzdrowisko to nie jedynie sanatoria i turnusy lecznicze, ale długofalowa strategia rozwoju oparta na walorach klimatycznych, środowiskowych i krajobrazowych.

Plany związane z utworzeniem Uzdrowiska Dziwnówek – Łukęcin zostały już oficjalnie zaprezentowane na dedykowanej stronie internetowej projektu. Inicjatywa zakłada wykorzystanie naturalnych atutów pasa nadmorskiego – czystego powietrza, lasów sosnowych oraz specyficznego mikroklimatu – do stworzenia przestrzeni sprzyjającej leczeniu, rehabilitacji i profilaktyce zdrowotnej. Jednocześnie samorząd podkreśla, że projekt ma być realizowany z poszanowaniem środowiska i charakteru miejscowości.

Burmistrz Dziwnowa zaznacza, że przykład Dąbek pokazuje, iż status uzdrowiska może realnie wpłynąć na rozwój lokalnej gospodarki, poprawę infrastruktury oraz wydłużenie sezonu turystycznego. To również nowe miejsca pracy i większa stabilność dla branży usługowej, która dotychczas w dużej mierze opierała się na kilku letnich miesiącach.
Wizyta miała również wymiar informacyjny.