
Blisko 84 miliony złotych kary ma zapłacić właściciel sieci Biedronka. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził, że popularna sieć handlowa wprowadzała klientów w błąd podczas organizowanych promocji. Chodzi o akcje reklamowane hasłem „Zwrot 100% na voucher”. Jak ustalił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, atrakcyjna obietnica nie szła w parze z jasną informacją o ograniczeniach. Co więcej, według sądu działania sieci miały charakter umyślny.
Sprawa dotyczy promocji „Specjalna Środa” oraz „Walentynkowa Środa”, podczas których klienci Biedronki byli zachęcani do zakupu określonych produktów w zamian za voucher odpowiadający 100 procentom ich wartości. Reklamy sugerowały wyjątkowo korzystną ofertę, jednak rzeczywiste warunki wykorzystania bonów okazywały się znacznie bardziej skomplikowane.
Jak informuje UOKiK, klienci nie zawsze otrzymywali przed zakupami jasne informacje o ograniczeniach promocji. Przykładowo za zakup czekolady można było otrzymać voucher o wartości 13,99 zł. Problem polegał na tym, że bon nie uprawniał do dowolnych zakupów. Można było wykorzystać go wyłącznie na kosmetyki, pod warunkiem wydania na nie co najmniej 29,99 zł. Podobnie wyglądała sytuacja z zakupem parówek. Klient otrzymywał voucher na owoce i warzywa, ale jego wykorzystanie także wymagało zrobienia kolejnych zakupów za określoną kwotę.
Ograniczeń było więcej. W przypadku produktów sprzedawanych na wagę zwrot obejmował maksymalnie wartość jednego kilograma produktu. Dodatkowo na jedną kartę lojalnościową można było otrzymać tylko jeden voucher. Informacji o szczegółowych warunkach promocji konsumenci musieli szukać między innymi w internecie, na tablicach informacyjnych lub na samym voucherze, który otrzymywali dopiero po dokonaniu zakupów.
Sąd: Biedronka działała umyślnie
W grudniu 2025 roku prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka, karę w wysokości blisko 105 milionów złotych. Spółka nie zgodziła się z decyzją i skierowała sprawę do sądu. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził jednak, że sieć wprowadzała klientów w błąd. Podzielił również ocenę urzędu dotyczącą umyślnego charakteru naruszeń. Jednocześnie obniżył wysokość kary do blisko 84 milionów złotych.
Według UOKiK z zebranego materiału dowodowego wynika, że podczas przygotowywania reklam jednej z promocji spółka świadomie zrezygnowała z informowania klientów o ograniczeniach dotyczących voucherów. – 100 proc. zwrotu brzmiało jak świetna okazja. W rzeczywistości zasady promocji po raz kolejny były mylące dla konsumentów – podkreślił prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Szef urzędu zaznaczył również, że Biedronka była wcześniej informowana o konieczności jasnego przedstawiania zasad organizowanych promocji.
UOKiK przypomina, że w ostatnich latach wobec właściciela sieci zapadały również inne rozstrzygnięcia dotyczące naruszeń przepisów. W dwóch prawomocnie zakończonych sprawach spółka zapłaciła 115 milionów złotych kary za rozbieżności między cenami na półkach i przy kasach oraz 60 milionów złotych za nieprawidłowe oznaczanie kraju pochodzenia warzyw i owoców. Najnowszy wyrok dotyczący promocji z voucherami nie jest prawomocny.
















