Pochodzący z Kamienia Pomorskiego o. Augustyn Lewandowski, trynitarz od lat związany z Rzymem, odwiedził Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej. Tym razem zainteresował się jednym z najcenniejszych zabytków znajdujących się w kamieńskich zbiorach – złotym typariuszem biskupa Mikołaja Bocka von Schippenbeila. Zabytek ma stać się bohaterem materiału, który zakonnik przygotował do swoich mediów społecznościowych.

To spotkanie ma w sobie ciekawą klamrę historii. Ojciec Augustyn Lewandowski pochodzi z Kamienia Pomorskiego, ale dziś jego codzienność związana jest przede wszystkim z Rzymem. Posługuje w Bazylice św. Chryzogona na Zatybrzu, a wcześniej pracował m.in. w Meksyku, Stanach Zjednoczonych, na Malcie i w ogarniętej wojną Libii.

Studiował teologię w Szczecinie, Wiedniu, Waszyngtonie i Salamance, a święcenia kapłańskie przyjął w 1997 roku w Berlinie. Jest członkiem Zakonu Trójcy Świętej – Trynitarzy – którego początki sięgają końca XII wieku. Jest również autorem książki „Smakując życie”, w której opisuje historie ze swojej wieloletniej posługi i podróży.

Dziś o. Augustyn coraz częściej pokazuje Rzym także od strony jego historii, zabytków i mniej oczywistych miejsc. Jego materiały w mediach społecznościowych docierają do tysięcy odbiorców. Teraz fragment tej opowieści będzie prowadził właśnie do Kamienia Pomorskiego.

Zabytek wyjątkowy nawet w skali Europy

W Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej zakonnik nagrał materiał poświęcony złotemu typariuszowi biskupa Mikołaja Bocka von Schippenbeila. Nie jest to zwyczajny pierścień. Był osobistą pieczęcią średniowiecznego hierarchy, wykorzystywaną do uwierzytelniania dokumentów.

Zabytek datowany jest na przełom XIV i XV wieku. Wykonano go z litego złota. Waży 10,43 grama, a sześciokątny typariusz – czyli część służąca do wykonywania odcisku pieczęci w wosku – ma wymiary 12 na 13 milimetrów. Na jego powierzchni znajduje się tarcza z krzyżem wpisanym w koło oraz łaciński napis oznaczający: „pieczęć Mikołaja, biskupa chełmińskiego”.

Po bokach pierścienia można dostrzec również przedstawienia drapieżnych zwierząt, najprawdopodobniej lwów lub panter. Muzealnicy zwracają uwagę, że symbolika mogła odnosić się zarówno do duchowej, jak i świeckiej władzy biskupa.  Co niezwykle istotne, według informacji przekazanych przez Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, w zbiorach muzealnych i literaturze nie są znane bezpośrednie odpowiedniki takiego złotego sygnetu biskupiego w skali europejskiej. Zabytek trafił do Kamienia Pomorskiego od prywatnego, anonimowego darczyńcy.