Po wielu dniach bardzo wysokich cen pojawiła się wreszcie dobra wiadomość dla kierowców diesli. Orlen drugi dzień z rzędu obniża hurtową cenę oleju napędowego. Na stacjach nadal jest drogo, ale jeśli trend się utrzyma, kierowcy mogą wkrótce zobaczyć niższe ceny przy dystrybutorach.

Jeszcze 22 września hurtowa cena diesla wynosiła 7440 zł za 1000 litrów. Dzień później spadła do 7347 zł, a w czwartek, 24 września, do 7342 zł. W praktyce oznacza to, że w ciągu dwóch dni diesel w hurcie potaniał o prawie 100 zł na 1000 litrów. Po doliczeniu podatku daje to mniej więcej 12 groszy różnicy na litrze. Kierowcy nie powinni jednak spodziewać się, że ceny na pylonach spadną z dnia na dzień dokładnie o tyle samo. Stacje często sprzedają jeszcze paliwo kupione wcześniej po wyższej cenie. Do tego dochodzą koszty transportu, marża i lokalna konkurencja. Dlatego obniżka w hurcie zwykle potrzebuje trochę czasu, żeby dotrzeć do kierowców.

Według ostatnich notowań średnia cena oleju napędowego w Polsce wynosi około 8,99 zł za litr. To oznacza, że zatankowanie 50-litrowego baku kosztuje obecnie około 450 zł. Dla porównania przy cenie benzyny Pb95 na poziomie około 7,99 zł za litr taki sam bak kosztuje około 400 zł. Kierowca auta z dieslem zostawia więc na stacji mniej więcej 50 zł więcej przy jednym pełnym tankowaniu. Jeśli spojrzeć trochę szerzej, spadek jest już bardziej zauważalny. 19 września hurtowa cena diesla wynosiła około 7522 zł za 1000 litrów. Dziś jest to 7342 zł. Różnica to około 180 zł na 1000 litrów. To już pierwszy wyraźniejszy sygnał, że wzrost cen może przynajmniej na chwilę wyhamować.