
Ponad 89 tysięcy podpisów trafiło do niemieckiego Ministerstwa Środowiska pod petycją przeciwko wydobyciu ropy i gazu na Bałtyku. Akcja niemieckich organizacji ekologicznych jest bezpośrednio związana z planami eksploatacji ogromnego złoża Wolin East, odkrytego zaledwie kilka kilometrów od Świnoujścia. Sprawa coraz wyraźniej wychodzi poza polskie granice.
Petycję zainicjował niemiecki Bund für Umwelt und Naturschutz Deutschland – BUND. 11 września organizacja przekazała niemieckiemu resortowi środowiska ponad 89 tysięcy podpisów zebranych w całej Europie. Ekolodzy domagają się rezygnacji z nowych projektów wydobycia ropy i gazu na Bałtyku. Jednym z głównych powodów prowadzonej kampanii są plany związane ze złożem Wolin East, odkrytym przez Central European Petroleum w polskiej części Bałtyku.
To właśnie o tym odkryciu informowaliśmy w ubiegłym roku. Odwiert znajduje się około 6 kilometrów od Świnoujścia. Według szacunków operatora samo Wolin East może zawierać około 22 mln ton wydobywalnej ropy i kondensatu oraz 5 mld metrów sześciennych gazu. W całym obszarze objętym koncesją potencjalne zasoby mają sięgać nawet 33 mln ton ropy i 27 mld m³ gazu.
Niemieckie organizacje ekologiczne alarmują jednak, że rozpoczęcie eksploatacji może wpłynąć na wyjątkowo wrażliwy ekosystem Bałtyku. Wśród potencjalnie zagrożonych gatunków wymieniają morświny, foki szare oraz ptaki morskie. Obawiają się również wpływu dużej infrastruktury przemysłowej na region turystyczny po obu stronach granicy. Skala planowanej inwestycji może być ogromna.
Dokumenty udostępnione w ramach procedury transgranicznej w Danii wskazują, że rozpatrywany projekt zakłada m.in. utworzenie sztucznej wyspy o powierzchni około 10 hektarów, instalację urządzeń wiertniczych i infrastruktury do przetwarzania płynów złożowych. Planowana maksymalna zdolność wydobywcza ma wynosić około 4100 ton ropy na dobę.
To jednak nie oznacza, że wydobycie jest już przesądzone. Odkrycie złoża i posiadanie koncesji nie są jednoznaczne z uzyskaniem wszystkich zgód potrzebnych do rozpoczęcia regularnej eksploatacji. Projekt przechodzi procedury środowiskowe, w tym związane z możliwością transgranicznego oddziaływania na środowisko. I właśnie tutaj do gry wchodzą Niemcy oraz inne państwa regionu. Możliwość oddziaływania inwestycji poza granicami Polski oznacza, że sąsiednie kraje mogą zgłaszać swoje stanowiska i uwagi w ramach procedur środowiskowych. Nie oznacza to jednak, że niemiecka organizacja ekologiczna albo sam niemiecki rząd mogą po prostu jednym ruchem zakazać Polsce realizacji inwestycji znajdującej się po polskiej stronie.
BUND chce jednak zwiększyć presję polityczną i zapowiada działania również na poziomie europejskim. Organizacja domaga się szerszego zakazu nowych projektów wydobywczych na Bałtyku. Spór o Wolin East wchodzi więc w zupełnie nowy etap.












